Historia powstania szkoły w Jadwisinie sięga lat międzywojennych


Zaraz po zakończeniu I wojny światowej i odparciu nawały bolszewickiej - w niepodległej już Rzeczypospolitej - w 1922 r. w drewnianym parterowym budynku utworzono jednoklasową szkołę w Jadwisinie. Zaadaptowany wówczas do potrzeb edukacyjnych budynek znajdował się w opłakanym stanie i w każdej chwili można było spodziewać się katastrofy budowlanej.

Trzy lata później szkołę przeniesiono z rozpadającej się ruiny do piętrowego drewnianego budynku. Była to już szkoła 7-klasowa w której nauczało 4 nauczycieli, ale nadal były bardzo ciężkie warunki lokalowe spowodowane dużą liczbą uczniów, a małą ilością sal lekcyjnych.

Po II wojnie światowej szkoła utraciła budynki mieszkalne i gnieździła się jedynie w 5 małych salach. Nie posiadała tak niezbędnych pomieszczeń jak szatnia, pokój nauczycielski czy pracownie. Pomimo tego, że PZPR dla uczczenia 1000-lecia Państwa Polskiego, rzuciła hasło budowy 1000 szkół, kierownik szkoły Julian Rempalski przez lata nie mógł się doprosić o wstawienie budowy nowej szkoły do 5-lemiego planu powiatowego.

Wtedy, za radą nauczycielki Ireny Rempalskiej, młodzież klasy VII złożyła osobiście, 10 stycznia 1959 r., życzenia imieninowe premierowi ówczesnego rządu - Józefowi Cyrankiewiczowi, który często przebywał w Pałacu Radziwiłłów w Jadwisinie. Prezentem imieninowym była wspaniała laurka. Do niej młodzież dyskretnie dołączyła "żale" związane z ciężkimi warunkami do nauki w ciasnych i ciemnych klasach oraz prośbę o pomoc.

Znakomity pomysł p. Rempalskiej poskutkował. Już 9 lutego przyjechał do szkoły Dyrektor Departamentu Urzędu Rady Ministrów, aby sprawdzić w jakich warunkach odbywa się nauka. Po tej wizycie budowa szkoły została ujęta w planach ogólnopolskiej akcji "1000 Szkół na 1000-lecie Państwa Polskiego".

Już 3 marca kierownik szkoły na zebraniu środowiskowym poinformował o tym radosnym fakcie rodziców i miejscowe społeczeństwo. Aby nie czekać z założonymi rękami na hojny dar powołano Komitet Budowy Szkoły pod przewodnictwem inż. Czesława Kończaka. Od września 1959 r. zaczęto przygotowywać dokumentację budowy szkoły.

Po wyjaśnieniu w lutym 1960 r. zawikłanej sprawy własności gruntu w kwietniu na teren szkoły weszły ekipy budowlane. Od tej pory tempo budowy szkoły było błyskawiczne. W kwietniu wytyczono teren pod budowę szkoły, w maju zwieziono materiały budowlane, w czerwcu trwały wykopy, w lipcu i sierpniu wyprowadzono mury, we wrześniu pokryto dach, przez październik i listopad trwały prace wykończeniowe. 18 grudnia 1960 r., nastąpił odbiór techniczny budynku. Całkowicie umeblowana i wyposażona szkoła została oddana do użytku 29 stycznia jako 121 szkoła na liście Szkół Pomników Tysiąclecia Państwa Polskiego.

Uczęszczałam do szkoły w Jadwisinie w latach 1966-74. Z perspektywy czasu widzę, że ona była początkiem wszystkiego, co udało mi się w życiu osiągnąć. Tam zostały zbudowane solidne fundamenty. Jestem szczególnie wdzięczna pani Eulalii Szwed, która była przez 7 lat moją wychowawczynią i uczyła mnie polskiego. Ona nauczyła mnie pisać i rozpoznawać różne formy literackie. Wiele razy w życiu myślałam z wdzięcznością o jej pracy.

W naszej wiejskiej szkole zorganizowany został kurs angielskiego, kiedy byłam w 4 klasie. To dzięki temu nauka tego języka nigdy mnie nie przerażała i dała mi odwagę by myśleć o studiach lingwistycznych. Bez tego nie byłabym teraz wykładowcą Uniwersytetu Warszawskiego.

Zdobyłam też solidne podstawy języka rosyjskiego, którego uczyła p. Alicja Gruczek. Nigdy nie miałam z nim kłopotu i stał się drugim językiem, którego mogę nauczać. Jestem wdzięczna wszystkim nauczycielom, którzy mnie uczyli. Niektórych spotykam do dziś, inni niestety już odeszli jak Irena i Julian Rempalscy, czy Hanna Ćwiklińska.

Nigdy nie żałowałam, że chodziłam do tej szkoły, choć była na wsi, nie w mieście. Nigdy nie czułam różnicy na niekorzyść w porównaniu z kolegami z miasta, ze stolicy. A wręcz przeciwnie, zdarzało się, że umiałam więcej niż oni. Potwierdza to prawdę, że nie ma znaczenia gdzie się mieszka, ale jakich ludzi się spotkało w życiu. Ja w szkole w Jadwisinie spotkałam dobrych, oddanych swojej pracy nauczycieli. Dziękuję.

Anna Kurtycz


Obchody 50-lecia nowego budynku szkoły w Jadwisinie

29 stycznia 2011 przypadła 50. rocznica oddania do użytku budynku szkoły w Jadwisinie. Dokładnie w tym dniu odbyła się uroczystość rocznicowa, w której uczestniczyli zaproszeni goście - przedstawiciele władz lokalnych i oświatowych, nauczyciele, sponsorzy, członkowie rady rodziców, absolwenci i uczniowie Szkoły Podstawowej im. Jerzego Szaniawskiego. W uroczystości wziął udział ks. kanonik Mieczysław Zdanowski. Obecne były m.in. Eulalia Szwed, Anna Markiewicz - nauczycielki j. polskiego, Irena Beli - była długoletnia dyrektor szkoły, Alicja Gruczek - nauczycielka j. rosyjskiego i katechetka.

W czasie uroczystości odsłonięta została tablica upamiętniająca 50-lecie budynku. Jest ona umieszczona w holu na piętrze. Jej fundatorem jest Adam Sutkowski z firmy Gran-Mar z Borowej Góry. W oficjalnej części dyrektor szkoły Maria Jacak przedstawiła historię szkoły, wspominała byłych dyrektorów, dawnych nauczycieli i pracowników szkoły. Wszystkim, którzy przybyli na uroczystość - społeczność szkoły dziękowała osobiście - innym poprzez ich krewnych. Dziękowano wszystkim, którzy angażowali się w pracę Komitetu Rodzicielskiego, Rady Rodziców, sponsorom oraz instytucjom współpracującym, bez których dzisiaj trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie szkoły.

Młodzież przedstawiła muzyczno-poetycką prezentację przeszłości szkoły -jej życie w latach 60., 70., 80. 90. i w XXI wieku, oraz osiągnięcia uczniów.
Głos zabrali m.in. wiceburmistrz Miasta i Gminy, Józef Zając, który był dyrektorem szkoły, przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego, ks. Mieczysław Zdanowski i przedstawiciele absolwentów.
Goście obejrzeli występy absolwentów szkoły - Kasi Kacperskiej, Bartka i Wiolety Krzemińskich, Janusza Godlewskiego. Wystąpił też zespół "Wiolinki", które jak zwykle zachwyciły żywiołowością i pomysłową choreografią.
Po części oficjalnej zaproszono gości na poczęstunek. Uroczystości towarzyszyła wystawa archiwalnych zdjęć. Wielu rozpoznało się na nich.
30 stycznia, w niedzielę o 12°° odprawiona została w kościele w Woli Kieł-pińskiej Msza w intencji uczniów i pracowników szkoły, żyjących i zmarłych.

Anna Kurtycz