Mam wodę i dzban, a umieram z pragnienia

Bardzo ciekawą katechezę w czasie Mszy św. dla redaktorów gazetek i stron internetowych wygłosił ks. Opaliński. Rozpoczął ją od piosenki ze słowami refrenu: "Mam wodę i dzban, a umieram z pragnienia", oraz innej "Banda chrześcijan buduje domy zapominając o tym, że trzeba budować studnie. Tak - uwijamy się wokół wielu spraw, a zapominamy o tym co najważniejsze. Dni skupienia mają dostarczyć motywacji do tego, żeby coś zmienić w swoim życiu.

Ktoś drogą, na pustkowiu, na grubej linie ciągnie za sobą samochód. Przechodzący obok podróżny, przystaje zdziwiony i pyta się go: Czemu ciągnie to żelastwo? Ten odpowiada, że kiedyś usłyszał od znajomego, że tak będzie łatwiej. Tak. To prawda, że samochodem jest łatwiej podróżować, ale trzeba nalać benzynę, wsiąść, odpalić.

To daje nam modlitwa. Jest ona darem łaski, ale i zdecydowaną odpowiedzią z naszej strony. Jest walką z kusicielem, który wszystko robi aby nas od niej odwieść. My ludzie XXI w. diabła wstawiliśmy albo w horrory, albo w ludowe opowieści i tradycje. Ale on działa wytrwale. Jak się państwu wydaje, kiedy są najbardziej pełne izby wytrzeźwień? - Właśnie w Wielki Piątek i w Środę Popielcową.

Modlimy się tak jak żyjemy, ponieważ tak żyjemy jak się modlimy. Jeśli zaniedbujemy modlitwę to życie staje się coraz trudniejsze. Po co walczyć? Czy modlitwa nie jest stratą czasu? Niektórzy uważają, że modlitwa jest zwykłym psychologicznym odprężeniem, inni że jest koncentracją by dojść do pustki fizycznej (modlitwy wschodu), inni widzą w niej tylko formuły. (Jedna pani pytała się księdza: Jaka jest najskuteczniejsza modlitwa - bo ona musi jak najszybciej ubłagać Boga w pewnej sprawie!) A modlitwa to nie postawa i rytuał. Chrystus mówił - rozdzierajcie serca a nie szaty.

Wielu tłumaczy się brakiem czasu na modlitwę. Jeśli mamy czas na modlitwę, to mamy go też dla Boga. Modlitwa to nie tylko nasz wysiłek, ale przede wszystkim Łaska Ducha Świętego. On nam sugeruje czas w którym mamy się modlić. Można modlić się tak jak matka gotująca obiad - kątem oka pilnuje swoje małe bawiące się dziecko. My też możemy poprzez Akty Strzeliste polecić wszystkie nasze prace Bogu.

Ale to nie wystarcza, potrzebna jest też rozmowa indywidualna - sam na sam z Bogiem. Tak jak to robili nasi dziadowie - rano prośba o dobry dzień, wieczorem podziękowanie za wszystko co było w nim dobre. Różaniec był umiłowaną modlitwą Ojca św. Jana Pawła II, dlatego że doświadcza tego samego co my doświadczamy w życiu. Chwile radosne, chwile tragiczne i zwycięskie.

Bóg daje Dary, a my mamy ręce zajęte tym co sami zdobyliśmy. Gdy nie puszczę tego co mam, nie zdołam wziąść tego co Bóg mi daje. Gdy nie pozbędę się marności tego świata, nie osiągnę rzeczy wielkich.

Przypomina się opowieść o drwalu, który narzekał, że ma tyle pracy, że nie ma czasu nawet siekiery naostrzyć. I mordował się z tą tępą siekierą przez długi czas. Modlitwa jest jak naostrzenie siekiery. Gdy znajdziesz czas na modlitwę to cały dzień pójdzie ci łatwiej i będziesz miał więcej czasu i dla siebie i na modlitwę.

Modlitwa nie znosi pośpiechu, pośpiech - znosi (likwiduje) modlitwę. To Bóg daje nam czas na modlitwę. Największą trudnością jest znaleźć czas na modlitwę. Jaki jest najlepszy czas na modlitwę dla mnie?

Modlitwa w małych ilościach nie działa. Modlitwa potrzebna jest nie po to aby zmienić Pana Boga, ubłagać go o coś, ale aby zmienić serce człowieka, właśnie tego który się modli, lub o którego ja się modlę. Najskuteczniejsza jest modlitwa przeciw sobie: Pewien ksiądz modlił się o to by udało mu się sprzedać samochód za tyle ile jest wart. Po kilku miesiącach trudnych poszukiwań wreszcie udało mu się go sprzedać. I nie była to dobra cena, cena jaką sobie wymyślił. Sprzedał samochód za tyle, ile naprawdę był wart.

Marian Kurtycz