Rekolekcje Oazowe Domowego Kościoła

Członkowie Domowego Kościoła nie tylko spotykają sie raz w miesiącu na spotkaniu formacyjnym kregu ale także wyjeżdżają na rekolekcje. Głównymi elementami formacji są 15-dniowe rekolekcje wakacyjne - tzw. oazy - I, II i III stopnia. Można także wyjechać na rekolekcje kilkudniowe, tzw. Orar-y, które są organizowane nie tylko w wakacje.

W tym roku uczestniczyliomy w Oazie I stopnia zorganizowanej przez diecezje łomżynską w Długoborzu k. Zambrowa.

Oaza - to rekolekcje Ruchu "światło-życie". Może być dla dzieci, młodzieży, dorosłych i dla rodzin. Trwa 15 dni, z których każdy poświęcony jest jednej tajemnicy Różańca (sprzed reformy Jana Pawła II). Oaza I stopnia to przede wszystkim ewangelizacja - poznawanie podstawowych praw życia chrzeocijanskiego. Na I stopniu przygotowujemy sie do przyjęcia Jezusa jako Pana naszego życia, przyjmujemy Go i uczymy sie jak zmieniać swoje życie aby Chrystus naprawdę w nim królował.

Zasadniczy program wszystkich rekolekcji jest podobny, ale dostosowany do wieku uczestników i ich sytuacji życiowej. W Domowym Kościele na rekolekcjach dużo mówi sie o życiu małżeńskim, o wzajemnych relacjach miedzy małżonkami, o płodności, o wychowaniu dzieci, itp. Są to wszystko treści bardzo przydatne w życiu codziennym i prawdę mówiąc, każde małżeństwo powinno takie rekolekcje w swoim życiu przeżyć.

Nasz dzień zaczynał sie o 700 modlitwą liturgiczną Kościoła - Jutrznią, którą odmawialiśmy z Brewiarza dla świeckich. Dzieci miały własną modlitwę poranną w swojej grupie. Po wspólnym śniadaniu, dzieci o 900 szły do swoich zajęć z "ciociami", a rodzice mieli wykłady i dyskusje w "Szkole życia", spotkanie w Kregach, (grupach po 4 małżenstwa), na których odkrywa- liśmy najważniejsze prawdy o życiu zawarte w Piśmie świetym, oraz "Namiot Spotkania", czyli modlitwę osobistą, indywidualną, przed Najświętszym Sakramentem. Nastepnie wraz z dziećmi uczestniczyliśmy we Mszy św.

W dniach kiedy nasz krąg miał dyżur liturgiczny, czytaliśmy czytania, modlitwę wiernych, meżczyźni i chłopcy służyli do Mszy św., utalentowani śpiewali psalmy. W drugiej części rekolekcji nawet dzieci odważyły się śpiewać psalmy, nieść dary i modlić się w modlitwie wiernych.

Po obiedzie, od 1400 do 1700 był "czas dla rodziny", czyli praktycznie czas wolny. Zalecano by spędzać go w rodzinie, poświęcać na rozmowę, wspólną zabaweę spacer, itp. Po południu uczyliśmy sie śpiewać, jedliśmy kolację i mieliśmy "Szkołę Modlitwy" - bardzo ciekawe konferencje o tym, jak się modlić samemu, w rodzinie, w małżenstwie. Wieczorem najcześciej był "wieczór pogodny", (wspólne śpiewanie, zabawy, quizy, skecze...). Kończyliśmy dzien Apelem Jasnogórskim o 2100.

Każdego dnia przeżywaliśmy jedną z tajemnic różańca: radosną, bolesną lub chwalebną. W dzień "Bożego Narodzenia" dzieliliśmy się opłatkiem, a dzieci wystawiły Jasełka. Był też ow. Mikołaj z prezentami, nawet dorośli dostali po czekoladzie na małżeństwo. W czasie tajemnic bolesnych przeżywaliśmy Droge Krzyżową, na Zmartwychwstanie dzieliliśmy się jajkiem.

Szczególnymi wydarzeniami były: modlitwa małżeńska - kiedy przed Najświętszym Sakramentem i przed wspólnotą modliliśmy się i dziekowaliśmy za siebie nawzajem, mówiąc za co ich kochamy; dialog małżeński - spotkanie tylko we dwoje, w swoim pokoju, przy świetle świecy symbolizującej obecność Chrystusa. Mówiliśmy sobie co widzimy w sobie nawzajem dobrego i co dobrze byłoby zmienić, aby było jeszcze lepiej.

Taki dialog małżeński członkowie Domowego Kościoła przeprowadzają co miesiąc. Ważną zasadą jest by na dziesięć dobrych rzeczy, które widzimy w meżu i żonie, powiedzieć zaledwie jedną, która nam przeszkadza. Jest to rozmowa w obecności Ducha św., którego zapraszamy na to spotkanie.

Odnowienie przyrzeczeń małżeńskich - podobne do tych w czasie misji parafialnych, ale bardziej indywidualne, każdej parze ksiądz wiązał rece stułą i osobno powtarzaliśmy przysięgę. Dzieci przygotowały dla nas bukiety polnych kwiatów.

Modlitwy wstawiennicze - na jedną przyjechał ksiądz z Odnowy w Duchu świetym i razem z ksiedzem prowadzącym rekolekcje modlili się nad każdym małżeństwem z nałożeniem rąk. Wiele osób doświadczyło wtedy zaśniecia w Duchu świetym i szczególnej obecności i miłości Jezusa; druga była modlitwą wspólnotową - osoby proszące o modlitwę mówiły "Bracia i Siostry módlcie sie za..." i podawały intencje, a członkowie wspólnoty głośno wypowiadali swoje modlitwy w tej konkretnej intencji. Było to bardzo piekne.

Mieliśmy także "wesele". Przy świecach wspominaliśmy czasy narzeczeńskie, opowiadaliśmy jak się poznaliśmy i postanowili zawrzeć związek małżeński. Nastepnie były tance. Uroczyście obchodziliśmy także rocznice ślubu uczestników. Składaliśmy im życzenia. Raz były lody, a raz nawet tort.

W programie naszej Oazy znalazła sie także pielgrzymka. Pojechaliśmy do Zuzeli, miejsca urodzenia Prymasa Tysiąclecia, ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, która przygotowuje sie do obchodów 110-lecia jego urodzin.

Kim byli uczestnicy oazy? Wszystkich razem było 13 małżeństw z dziećmi, w tym para prowadząca i para gospodarcza. Poza tym były dziewczęta z diakonii wychowawczej - "ciocie", animatorka muzyczna i ksiądz Dariusz Krajewski z Lomży, diecezjalny moderator DK, który był prowadzącym rekolekcje.

Małżonkowie pochodzili głównie z diecezji łomżyńskiej, najwięcej z Lomży. Tylko my i jedna para z Warszawy byliśmy spoza tej diecezji. Staż małżeński wahał sie od 38 do 5 lat. Dzieci były w wieku od 1,5 roku do 12 lat. Trzeba dodać, że dzieci zabiera się na oazę DK w zasadzie do lat 12. Starsze mogą sie nudzić, ponieważ program zajeć przewidziany jest dla młodszych dzieci. Dwie mamy były w stanie błogosławionym. Ciekawostką może być i to, że były dwa małżenstwa, które miały gospodarstwa rolne (w niewielkiej odległości), których nie mogły pozostawić na tak długo. Dojeżdżali oni na "zajecia", a w nocy i w "czasie dla rodziny" pracowali w gospodarstwach. To dowód na to, że "dla chcącego nie ma nic trudnego".

Rekolekcje odbywały sie w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym, w którym znajduje sie przedszkole, szkoła podstawowa, gimnazjum i szkoła przysposobienia zawodowego. To ośrodek integracyjny, w którym uczą sie dzieci niepełnosprawne z okolic Lomży. Jest tam internat. Były wiec normalne pokoje trzy i czteroosobowe, łazienki, prysznice, kuchnia i jadalnia.

Kaplicę urządzono w jednej z sal. Mieliśmy nawet Najświętszy Sakrament. Była tam piekna sala gimnastyczna, pomieszczenia do spotkań nieformalnych, stół do ping-ponga itp. Na terenie był plac zabaw, a w pobliżu las z jagodami. Niestety w wiekszości padało. Na oazie deszcz jednak nie przeszkadza. Jest co robić. W czasie "dla rodziny" można było korzystać z sali gimnastycznej, poczytać, spotkać sie z innymi uczestnikami rekolekcji - a znajomości zawiera sie tu szybko i wszyscy traktują się z szacunkiem i zaufaniem, łączy nas przecież Jezus, który burzy wszelkie bariery miedzy ludźmi.

Czy warto jechać na Oazę? Warto! Wydaje sie na początku, że 15 dni to strasznie długo. Wiele osób ma wątpliwości, czy wytrzyma? Jednak dłużą sie troche tylko pierwsze dni, wszystko jest nowe. Później czas przyspiesza. Pod koniec niektórzy zaczęli namawiać księdza, by od razu rozpocząć rekolekcje II stopnia.

Co odkrywamy?
1. Boga i jego wielką miłość, która każe Mu wydać własnego Syna aby nas zbawić.
2. Chrześcijanin to nie byle kto, to Dziecko Boże i dziedzic Królestwa, posłany aby świadczyć tak jak Apostołowie o Zmartwychwstaniu Jezusa.
3. Dobrze jest przebywać razem z braćmi, szukają oni tego co my, rozumieją nas i są życzliwi.
4. Mój mąż, (żona) to wspaniały człowiek, a małżeństwo jest drogą do świętości, do której tylko razem dojdziemy. Nasze życie jest piekne, tylko trzeba przetrzeć przykurzone okulary i wyrwać chwasty ze swego ogródka.
5. Wakacje z Panem Bogiem są interesujące, wartościowe i mogą być odpoczynkiem. Nie zmarnujemy urlopu.
6. Bóg jest dla nas dobry i dobrze czujemy sie w Jego obecnooci. Jesteśmy jego dziećmi, a On naszym Ojcem. To co należy do Niego pasuje do nas.

Drodzy Czytelnicy, przemyślcie to. Na rekolekcje oazowe I stopnia można pojechać nawet nie należąc do Domowego Kościoła. Skorzystajcie! Znajdziecie odpowiedzi na dręczące pytania i odnowicie swoje życie. Koszt nie jest wielki. Nasza oaza kosztowała 650 zł/os. (noclegi i pełne wyżywienie), dzieci płacą połowę, a powyżej 2 jadą za darmo. Listę rekolekcji w Polsce znajdziecie na stronie internetowej Domowego Kościoła w zakładce rekolekcje. Wystarczy w Google wpisaa DK.

Anna Kurtycz