1.jpg

czwartek, 16 grudnia 2010

Słuchać Pana


Słuchać Pana to nic innego jak znaleźć się u Jego stóp i przebywać w Jego Obecności.

Słuchać Pana to wypełniać to, do czego On cię wzywa... to szukać Jego woli...

Aby mogło dojść do spotkania z Panem powinieneś spełnić pewne warunki:


- na pewno trzeba znaleźć odpowiednie miejsce (super byłoby gdybyś ukochał tabernakulum, miejsce, gdzie On przebywa żywy i prawdziwy - czyli świątynię. Może to być oczywiście Twój dom, odpowiednie miejsce do tego by szukać i słuchać Pana.


- potrzeba, abyś znalazł czas (bez pośpiechu). Twoja doba ma 24 h tj 1440 min. Ile czasu dajesz Jezusowi? Ile czasu wsłuchujesz się w Niego? Chodzi mi tutaj oczywiście o modlitwę, bo to chyba najlepszy czas na słuchanie Jego... Może w ciągu tych 1440 min tylko kilka... poświęcasz na słuchanie Go... Czy jesteś w stanie wówczas Go usłyszeć? Wycisz się, wejdź do swojej izdebki i zamknij drzwi."Zamknij drzwi" twoich oczekiwań, roszczeń, pretensji... "zamknij drzwi" wszystkiego co cię od Jezusa oddala... Pan jest Bogiem ciszy i tylko zachowując wewnętrzna ciszę możesz Go usłyszeć.


- Jak często wzywasz pomocy Ducha Świętego? Nie potrzeba tutaj mądrych i wyszukanych słów..wystarczy pragnienie serca wyszeptane w prostych słowach... bez pomocy Ducha Świętego nie łatwo będzie Ci usłyszeć Pana.


- Czy uświadamiasz sobie obecność Boga, który jest twoim przyjacielem i trwa przy tobie nawet wtedy jak ty Go opuszczasz? Oddawaj Mu wszystko co jest w tobie, co aktualnie przeżywasz, czym żyjesz... On wie wszystko... ale chce żebyś Mu o tym opowiedział. Wręcz uwielbia Ciebie słuchać... z niecierpliwością oczekuje na to spotkanie.


- Czy wiesz? Czy uświadamiasz sobie, że Pan chce do Ciebie mówić, chce abyś ty Go słuchał?


Pewnie zapytasz: kiedy Pan do mnie mówi? Jezus powołał Cię do bycie we wspólnocie Domowy Kościół... tam masz takie piękne zobowiązanie, a raczej szansę daną Ci na to, abyś był blisko Niego... jest to Namiot Spotkania. Pan mówi do ciebie przez słowa Pisma Świętego. Pan napisał list do ciebie, w którym znajdziesz odpowiedź na wszystkie dręczące cię pytania, tam też znajdziesz odpowiedź na twoje problemy... Czy codziennie korzystasz z tego daru? Czy w ciszy, z dala od zgiełku dnia, opuszczasz świat po to, by w Słowie Bożym usłyszeć głos Pana?


Nie zagaduj Go... On wie i zna ciebie lepiej niż ty sam siebie... staraj się raczej usłyszeć Jego głos. Nie powiem ci jak to będzie wyglądało... bo niestety tego nie wiem, ale na pewno Bóg do ciebie mówi, a ty zrób wszystko, aby przed Nim i w Nim trwać.


Rozważaj w ciszy usłyszane Słowo.


- Bądź wdzięczny Panu za ten czas. Odpowiedz Bogu na Jego Słowo - podejmij dialog z Nim... dziękuj, uwielbiaj Go, przepraszaj, proś o przebaczenie... mów Mu o swoich marzeniach.


- Podejmij postanowienie realizacji usłyszanego słowa w twoim życiu. Może być tak, że usłyszane słowo przewróci twoje życie do góry nogami... Jezus chce, abyś był czysty i święty... może jakiś grzech, który rozgościł się w twoim sercu przeszkadza ci w podążaniu za Nim... Pamiętaj: jest sakrament pokuty. Bez tego sakramentu będzie ci trudno wsłuchiwać się w słowo Pana, grzech nie pozwoli abyś w sposób doskonały mógł przylgnąć do Jezusa. Postanów więc częstą spowiedź, abyś trwał nieustannie w Jego łasce.


- Dziękuj Panu za każde spotkanie i słowo, które do ciebie skierował... "On ma słowo życia wiecznego"

Jeżeli nauczysz się słuchać Pana... będzie ci łatwiej słuchać drugiego człowieka... współmałżonka... twoich dzieci.

Zawsze zostawiaj Panu otwarte drzwi. Tylko ty masz klucz... Pan jest Bogiem delikatnym. Wejdzie wówczas, kiedy ty Mu na to pozwolisz...


Agnieszka Frydrych