niedziela, 24 kwietnia 2011

Uwielbiam CIĘ, Alleluja!


Dziś chce mi się wołać krzyczeć z radości - Zmartwychwstał Pan, On jest zwycięzcą śmierci, piekła, i szatana. Alleluja!!!


Dzięki składam mojemu Bogu i Panu za to życie które jest moim udziałem i wszystkie dary którymi mnie obdarzył - uwielbiam Cię, bo dzięki Twojej niedoścignionej miłości (doświadczenie zdrady, odarcia z szat, biczowania, całej męki, opuszczenia, ukrzyżowania i śmierci - wszystko TO dla mnie - człowieka słabego i grzesznego) jest ono pełne sensu i treści, a celem jest doskonała Miłość - mój Pan i Bóg.


"Błogosław duszo moja Pana, o Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki! Odziany w majestat i piękno, światłem okryty jak płaszczem."


Wiem, że często nie jestem godzien - a nawet można stwierdzić - mało kiedy jestem godzien Twojej miłości - miłości doskonałej - chyba tak do końca przez nas nie zrozumiałej, a On nas kocha takimi jakimi jesteśmy, byśmy się tylko starali, by nam się chciało chcieć.


Uwielbiam Ciebie Panie, za Twoją miłość, i nieocenione dobro, w Tobie pokładam całą ufność i swoją nadzieję chcę wyśpiewać Ci, a nawet wykrzyczeć, Twoje uwielbienie. Prowadź moją rodzinę po Twych ścieżkach i twoich dolinach, oddajemy Ci każdą sferę naszego życia, Ty jesteś w nim najważniejszy. Amen


Jacek Frydrych