niedziela, 24 lipca 2011

Niedziela Dzień Zmartwychwstania mojego Pana


Czy wybierasz się mój Przyjacielu na dzisiejszą Eucharystię? Na pewno wiesz, może słyszałeś, że uczestnictwo we Mszy Świętej jest wielkim darem, wartością... Rzeczywiście tak jest. Eucharystia jest niesamowitym skarbem, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wielkim... ale czy w pełni rozumianym? docenianym? Dostałeś zaproszenie, ale czy przyjdziesz? Czy z radością zbierzesz swoją gromadkę - żonę, męża, dzieci... może gości, którzy dzisiaj Cię odwiedzą... i przyjdziesz? A jeżeli przyjdziesz, to jakie będzie Twoje uczestnictwo? Czy postarasz się o to, aby mieć czyste serce.... po to, aby przyjąć Jezusa? Jeżeli dziś nie przyjmiesz Komunii Świętej... to tak jakbyś został zaproszony do pięknej sali, w której znajdziesz to, co sobie tylko zamarzysz... suto zastawiony stół - z najlepszymi, ulubionymi potrawami... a ty tylko popatrzysz... może nawet wzgardzisz... i wmówisz sobie, że wcale głodny nie jesteś! No dobrze, na pewno często przyjmujesz Komunię Świętą. Ale czy to zmienia Twoje życie?


Jeżeli tak, to super, ale jeżeli nie... to jesteś tylko zwykłym zjadaczem chleba. Przepraszam, nie chciałam Cię urazić. Chcę dla Ciebie jak najlepiej. Wiesz kiedy przyjecie Komunii Świętej zacznie zmieniać Twoje życie na lepsze? Wtedy, kiedy zainteresujesz się na maksa Jezusem, który chce Cię obdarzyć Sobą - dla mnie jest to niewątpliwie największe szczęście! Wystarczy się otworzyć... wystarczy przyjść... spotkasz tam Zmartwychwstałego. Inna rzecz, czy chcesz? aby w Tobie Zmartwychwstał Jezus? Aby Cię dotknął? Uzdrowił? Obdarzył tym, co dla Ciebie jest najlepsze? Zastanów się... czy chcesz? Bo to tylko od Ciebie tak naprawdę zależy. On nieustannie wysyła do Ciebie sygnały... troszczy się o Ciebie na każdym kroku, nie opuścił Cię, ani nie pozwoliłby, aby Tobie stała się krzywda...


Dlaczego zatem chodzisz smutny, z opuszczona głową? Wiem, że Twój przeciwnik zrobi wszystko, aby zniszczyć w Tobie to, co złożył Bóg. Wiesz, że wystarczy mu mała szczelina, aby wpuścić tam swój jad... smutku, złości, widzenia wszystkiego w krzywym zwierciadle, nieustannej krytyki siebie i innych... A Ty? Podnieś głowę! Jesteś dzieckiem nabytym drogocenną Krwią Chrystusa! Jesteś cały Jego, przez Sakrament Chrztu i inne Sakramenty, które Pan ustanowił przecież tylko i wyłącznie ze względu na Ciebie! W tym też Sakrament Eucharystii!


Czy wyjście na Mszę Świętą uczynisz dziś najważniejszym punktem dnia? Najważniejszym wydarzeniem? Jeżeli tak, to powiedz mi, jak to będzie wyglądało? Hmm... pozwól, że pomyślę... na pewno ubierzesz się ładnie (to tekst dla pań) porządnie (to dla panów). Oby "ładnie" znaczyło: nie wyzywająco. Nie, nie przesadzam! Wiesz jak bardzo Twój strój ma znaczenie? Kiedyś pewien mężczyzna ustawił się w kolejkę, która podążała do ołtarza, by przyjąć Jezusa w Komunii Świętej. I tak sobie szedł... ale kiedy tak sobie szedł... nagle zauważył, że idą przed nim dłuuuugie, piękne nogi! Niewątpliwie Pan stworzył Cię piękną..., ale wiesz jakie myśli zaczęły targać tym facetem? Zastanawiał się, czy nie wyskoczyć z kolejki... ponieważ poczuł, że nie może przyjąć Jezusa! Dlaczego o tym mówię? Bądź odpowiedzialna za swojego brata, który przyszedł na Eucharystię przeżyć ją i spotkać tam żywego Boga, a nie "bujać się" z myślami i swoimi przeżyciami. Pamiętaj: mężczyzna to wzrokowiec, a Ty zrób wszystko, żeby mu ułatwić spotkanie z Panem. Dobrze, to może tyle na temat stroju. Ale wiesz, że strój to nie wszystko.


Jak i czy? przygotowujesz się do przeżycia Liturgii Słowa? Jestem przekonana, że jeżeli pójdziesz z marszu, nie dotknąwszy wcześniej Jego Słowa (masz internet i np. Oremus - więc wymówki nie masz, że nie wiesz o czym dzisiaj mówi Ewangelia) to wówczas Słowo samego Boga "przeleci" przez Ciebie jak woda przez sito. Poświęć dłuższą chwilę na wsłuchanie się w Słowo Życia... zauważysz wówczas, że to Słowo jak balsam ukoi wszystkie Twoje smutki i odpowie na każde pytanie.


Zachwycaj się Bogiem, który sam przychodzi, by dla Ciebie sprawować Najświętszą Ofiarę. Uraduj się Nim i poczuj się całkowicie wolny! Jezus uzdrawia Cię i dotyka podczas każdej Eucharystii. Nie trzeba poszukiwać Go w najcudowniejszych miejscach... wystarczy z pewnością Twój parafialny kościół.


Moją troskę o Ciebie, drogi Przyjacielu zostawiam u stóp Jezusa, prosząc, abyś nie przegapił żadnej Eucharystii, a tym samym nie przegapił własnego życia. Jeżeli zrozumiesz, czym naprawdę jest Eucharystia, będzie to najlepszy moment Twojego życia.... Wiem to bo właśnie wróciłam od Źródła.


Błogosławionej Niedzieli


Agnieszka Frydrych