53.jpg poniedziałek, 26 grudnia 2011

CZAS - TO MIŁOŚĆ


Panie Boże - Nowo Narodzony Zbawicielu - jakże mam dziękować Ci za moje marne - jak powiedział Kohelet - życie... położyłem się dziś wieczorem obok mej żony... oglądam TV... ona zasypia - mi przelatują jakieś obrazki przed oczami... jakiś jeden, potem drugi film... ten widziałem, tamten do niczego, a czas umknął w mgnieniu oka... Przybiega moje dziecię - "tato nie mogę zasnąć"- wskakuj koło mnie - odpowiadam automatycznie... mała już tuli się, zasypia błyskawicznie kokosząc się przy tym rozkosznie... ja jeszcze w międzyczasie kończę oglądać kwadratowe pudełko... nagle, w mojej małej główce zapada decyzja... pilot dokończył dzieła i zapanowała błoga cisza...


Dopiero teraz otworzyłem szeroko ze zdumienia oczy. Co widzę??? niesamowite... po jednej stronie przytulam śpiącą żonę, a z drugiej, utuloną piękną małą istotkę... Boże!, to jest coś totalnie niesamowitego... jakim Ty mnie Panie obdarowałeś szczęściem!!!... tak leżę - i jak doszła do mnie ta prawda, aż gwizdnąłem pod nosem ze zdumienia. Niemalże usłyszałem Jego szept " nie zmarnuj czasu jaki ci daję..." i tu mały szok... bo w tym momencie zrozumiałem, że o takich chwilach kiedyś, kiedyś, dawno - dawno temu marzyłem, mało tego prosiłem Boga, żeby pozwolił mi doświadczyć czegoś właśnie takiego - zwanego potocznie SZCZĘŚCIEM..., a ja oglądam TV...


Rozkoszuję się teraz tym czasem, czasem gdy przez dłuższą chwilę mogę obserwować wtulone we mnie dwa skarby... . Ale to Panie Boże poukładałeś!!! Pragnę Panie, abyś nie tylko narodził się w moim sercu, ale byś w nim zamieszkał i wzrastał - ucz minie takiego zatrzymania i zauważenia jak wiele od Ciebie Panie otrzymujemy!, jak wiele miłości dajesz nam w naszej codzienności...- zdawałoby się - banał, lecz czyż przecież nie to jest sensem i celem naszego życia?? kiedy będziemy szczęśliwi?? kiedy uzmysłowimy sobie co nam tak naprawdę daje to szczęście i jak je mamy realnie zidentyfikować?? czy dopiero będę szczęśliwy jak wygram szóstkę w totka?? zrobię zawrotną karierę?? lub coś w tym stylu?????


Nie przegapmy narodzenia i dorastania w naszym sercu małego Jezusa. Nasze życie to mgnienie... teraz przytulasz swe dziecko, może wnuka, ale za moment może nie będzie nam to dane... bo wszystko to marność i słuchając dalej Koheleta mamy korzystać z tego czym obdarza nas Bóg - mamy wykorzystywać Jego łaski by być dobrym, oraz by czas jaki od Niego dostajemy nie przeleciał nam przez palce czego Wam - DRODZY PRZYJACIELE i sobie życzę


...muszę jeszcze odnieść moje dziecko na jej posłanie - tak trudno się z nią rozstać... Dzięki Ci Panie za te moje "przebudzenie", że ukazałeś mi w tej chwilce co jest ważne i jak ulotne - nie pozwól mi marnować Twojego czasu, którym mnie teraz obdarzasz - AMEN


Jacek Frydrych