55.jpg

środa, 28 grudnia 2011

55. Rybie łuski, czarne koty, talizmany, magia... chrześcijanin czy poganin?


Rybie łuski, czarne koty, talizmany, magia... jesteś chrześcijaninem odkupionym Najdroższą Krwią Jezusa, czy też poganinem, któremu nigdy nie głoszono Dobrej Nowiny?!!?!

"Włóż do portfela łuski karpia, to będziesz szczęśliwa i będziesz miała dużo pieniędzy" - usłyszałam "dobrą radę" nie dalej jak wczoraj... Powiem szczerze, że w pierwszym momencie naprawdę "szczęka mi opadła"... ale szybko się pozbierałam i zaczęłam rozmawiać. A czego się przy okazji dowiedziałam... to mózg się lasuje! Nawet Pan Bóg został wmieszany w te wszystkie zabobony!

Nie mogę milczeć!!!... gdy osoba ochrzczona, uważająca się za człowieka, który wierzy w Boga - jednocześnie TAK WYDZIWIA! I jeszcze na dodatek absolutnie nie widzi tutaj jakiegoś zgrzytu! I wbrew pozorom, wcale nie są to przypadki odosobnione.


Ktoś mógłby powiedzieć: "No! Nie bądźmy tacy surowi... przecież to może wynikać ze zwykłej nieświadomości." Zaraz, zaraz! Coś mi tu nie gra... Przecież chrześcijanin to nie jest osoba ubezwłasnowolniona! Umie używać rozumu! Umie myśleć. Po to został obdarowany wzrokiem, aby widzieć. Umie czytać i wybierać treści. Czy będzie bezkrytycznie przyjmował to co mu podaje lub wręcz narzuca świat? Ma świadomość, że jest dzieckiem Światłości! Został odkupiony przez Jezusa Jego Przenajświętszą Krwią! Wyrwany z pogaństwa, ten, na którym Duch Święty wyrył niezatarte znamię! Chrześcijanin, który i ufa i wierzy Jedynemu Bogu i tylko w Nim pokłada nadzieję! TYLKO W NIM!


Życie człowieka wychodzi z rąk Pana i do Niego powraca. Czy tego chcemy, czy nie. Nie ma innej opcji. To, że czasami wybieramy inną drogę, niż drogę zbawienia, to już inna rzecz, ale Panem wszystkiego jest Jezus!


Dzisiaj św. Jan (1J 1,5-2.2) (uważam, że tekst jest absolutnie mistrzowski) już w pierwszym zdaniu mówi: "Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą".


Tak, Bóg jest przejrzysty! Nie ma w Nim nawet cienia, nawet skrawka ciemności. Jest czystą Światłością! Spróbuj to sobie wyobrazić. Na ziemi niestety nie ma takiej światłości. Są tylko namiastki... Jeżeli mówisz, że masz z Nim coś wspólnego, nawet "współuczestnictwo", o którym mówi dzisiaj św. Jan... a chodzisz w ciemności... kłamiesz! Myślę, że każdy z nas wie jaki obszar w nas, to owa ciemność. Jeżeli wierzysz w to, że ryba, podkowa, czterolistna koniczyna... - tu można wymieniać i wymieniać: przedmioty wszelkiego rodzaju, typu: drzewka szczęścia, kurze łapki, talizmany przyniosą ci szczęście... TO JEST MASAKRA! Nawet więcej niż masakra. Bo czy jakiś przedmiot jest w stanie sprawić, abym była szczęśliwa, abym miała kupę kasy i aby mnie spotykały jakieś fajerwerki w życiu??!! BZDURA i to na kółkach! I jeżeli słyszę to z ust chrześcijanina... to tym bardziej podwójnie boli. Wczoraj rozmawiałam z pewnym księdzem, opowiadając mu o tej całej sytuacji. Ku mojemu zdziwieniu usłyszałam, że on też kiedyś dostał w prezencie od znajomych portfel, gdzie były włożone rybie łuski (na szczęście). Ludzie naprawdę w to wierzą!!! Normalnie ja nie wierzę, że ludzie w takie rzeczy wierzą! Nie mieści się to w mojej głowie! Jaka musi być ciemność... nawet jeżeli jest to nieświadomość...


Nieświadomość nie czyni grzechu. A czy znaki noszone przez chrześcijan (wymienię je za chwilę) nic nie znaczą, są tylko ozdobą? i to w dodatku wątpliwą?:

- pentagram (symbol, który umożliwia przywołanie złych duchów)

- głowa kozy (jest to jeden ze sposobów wyśmiewania ofiary Chrystusa - Baranka, który został złożony w ofierze za grzechy ludzkości)

- krzyż celtycki (wywodzi się z wierzeń pogańskich. Symbolizuje most do innego świata, wyższej energii i wiedzy)

- krzyż Nerona (w okultyzmie oznaka upadku chrześcijaństwa, pogański znak czarnej magii. W satanizmie używany podczas odprawiania czarnych mszy)

- pierścień atlantów (jeden ze sposobów działania zła, zniewolenia i odwrócenia od Jezusa)

- gwiazda pięcioramienna (dwa rogi w górę - oznacza królestwo Lucyfera, dwa rogi w dół - człowiek jest bogiem. Niektóre muzyczne zespoły przyjęły te symbole jako gwarancję sukcesu)

- jednorożec (symbol wolności seksualnej: miłość lesbijska, homoseksualizm, seks grupowy, itp.)

- żuk skarabeusz (żuk gnojak, który w starożytnym Egipcie był symbolem reinkarnacji. Jest to również symbol Belzebuba- szatana)

- UDJAT (wszechwidzące oko. Symbol odnoszący się do Lucyfera - króla piekła)

- wstążka przeplatana (symbol bezgranicznego połączenia z mocami wszechświata, związek doskonały, nieprzerwany, niezaprzeczalny)

- anarchia (symbol organizacji anarchistycznych; w okultyzmie symbol chaosu)

- YING-YANG (oznacza równowagę między siłami przeciwnymi; negatywnymi i pozytywnymi. NEW AGE twierdzi, że Bóg i Lucyfer uzupełniają się, gdyż siły przeciwne są działaniem tej samej osobowości boskiej)

- drzewko szczęścia (talizman: przedmiot lub znak, przekaźnik magicznych i demonicznych mocy, mających przynieść szczęście nosicielowi - właścicielowi. Noszenie i wiara w moc drzewka szczęścia jest zabobonem, a tym samym bałwochwalstwem, sprzecznym z I Przykazaniem Bożym)

- krzyż satanistyczny z hakiem na dole, zwany również krzyżem zamętu (starożytny symbol rzymski podważający ważność chrześcijaństwa i boskość Boga)

- złamane "S" (oznacza "niszczyciela". Noszone było przez członków siejących grozę nazistowskich oddziałów śmierci)

- FENG SHUI (zasady umiejscawiania i doboru przedmiotów związane z różdżkarstwem, wróżbiarstwem i fetyszyzmem, a tym samym stoją w głębokiej sprzeczności z postawą chrześcijańską)

- swastyka (połamany krzyż. Starogermański symbol ognia. Używali go hitlerowcy - był znakiem ich ideologii)

- krzyż z kokardką (klucz życia, klucz Nilu, krzyż egipski. W starożytnej kulturze egipskiej jako hieroglif, oznaczał życie, płodność lub zapłodnienie prze boga-Słońce. Stał się talizmanem niektórych grup zajmujących się okultyzmem i wiedzą tajemną - symbolizuje rozwiązłość seksualną. Symbol pogardy dziewictwa. Przypomina krzyż, więc zdarza się często, że noszą go nieświadomi chrześcijanie).


O tych niebezpiecznych znakach pisaliśmy już obszerniej w Antonim w numerze 78 (nr. 5 z 2010 r.)


Katechizm Kościoła Katolickiego 2117 mówi: "Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągnąć nadnaturalna władzę nad bliźnimi - nawet w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności.(...) Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne".


Co może cię usprawiedliwić jeżeli namiętnie czytasz horoskopy albo korzystasz z usług wróżki??? Jakiej odpowiedzi udzielasz zapytany: spod jakiego jesteś znaku??? Bo ja z dumą mówię: spod znaku Krzyża! Dlaczego tak interesujesz się tym, co cię czeka? Nie wystarczają ci obietnice Boga samego? Wierzysz Mu chociaż trochę i ufasz? Czy wiesz, że wróżka czy tzw. medium może czerpać swoją wiedzę od złego ducha. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego może znać szczegóły z życia, z tego co było? Bo zły duch ma taką wiedzę. On wie co było, zna przeszłość. Ale nie zna przyszłości!!!


Przyszłość zna tylko sam Bóg!!! Tylko On jest Panem przeszłości, teraźniejszości i przyszłości! Szatan jest bardzo inteligentny. W pierwotnym zamyśle stworzony przez Boga do pięknych rzeczy (Lucyfer - Niosący Światło, naczelny anioł służący Panu) w pewnym momencie patrząc na Boga, zapragnął być taki jak On. Zaczął pożądać.... pycha spowodowała, że stał się tym, kim się stał. Jego NIE wypowiedziane raz przed Bogiem ciągle wybrzmiewa! Ale Bóg inteligencji mu nie odebrał... Bóg nigdy nie odbiera tego co daje. Zły obserwuje nas i widzi, doskonale słyszy! Uważajmy zatem na to, co mówimy... słyszy, widzi i wyciąga wnioski. Dlatego kusi nas do tego w czym najbardziej jesteśmy słabi, czym się interesujemy.


Czy wróżka może powiedzieć ci prawdę o twojej przyszłości?? Jasne, że nie, bo jej nie zna. Czy twoja przyszłość zapisana jest w gwiazdach? Jasne, że nie! Ale zły, który cię obserwuje i absolutnie chce cię wyrwać z ramion Najwyższego, kłamie! Przecież jest ojcem kłamstwa. Będzie ci wciskał kity na najwyższym poziomie! Tak, abyś w to uwierzył. Ale jeżeli będziesz wierzyć tylko Jezusowi i będziesz w Nim trwać, co może cię złego spotkać? Dzisiaj św. Jan mówi: "Jeżeli chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu".


Jeżeli kiedykolwiek nosiłeś podobne znaki, czytałeś horoskopy, korzystałeś z usług wróżki... nawet nieświadomie... pamiętaj: nie ufałeś swojemu Panu, pozwalałeś na to, aby Zły miał do ciebie dostęp. Nie lekceważ tego Drogi Przyjacielu, proszę cię. Niektórzy chrześcijanie zamykają na te prawdy uszy. Sama dość niedawno zostałam wyśmiana przez bardzo pobożną kobietę, jak tłumaczyłam jej dlaczego nie powinna mieć w domu talizmanu w postaci drzewka szczęścia. Czy ludzie naprawdę nie widzą w tym wszystkim przekroczenia I Przykazania: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną!" A wiara w to wszystko, to co to jest??? Pytam. Odpowie mi ktoś? Bałwochwalstwo jest bardzo ciężkim wykroczeniem! Powtórzę dziś za św. Janem: "Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy".


Ale Drogi pamiętaj - jest ratunek! "Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, Bóg będąc wiernym i sprawiedliwym odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeżeli powiemy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy".


Trzeba zrobić porządny rachunek sumienia, wyspowiadać się ze wszystkich bałwochwalczych praktyk, nawet czynionych w nieświadomości, po to, aby Jezus w sakramencie pokuty przeciął absolutnie nić zła. Czasami potrzeba modlitwy o uwolnienie, a w niektórych przypadkach nawet egzorcyzmu. Zły duch tak szybko nie da za wygraną. Ale Jezus zwyciężył zło i szatana - Jemu ufaj, a nie np. rybim łuskom. Powyrzucaj nie tylko ze swojego życia to wszystko, ale również i z twojego domu. Spal książki mówiące o praktykach magicznych, spal senniki, zniszcz przedmioty: np. posążki Buddy, zawieś na swojej piersi poświęcony krzyż, bądź medalik.


Przez takie praktyki można skrzywdzić drugiego człowieka. O mały włos nie zostałam wpuszczona do pewnego domu w Wigilię... Usłyszałam w domofonie, że nie wejdę, bo "jak baba pierwsza przychodzi, to będą choroby". Dla uspokojenia powiedziałam, że jestem z Jackiem. Oczywiście była też rada, aby po powrocie do domu nasypać soli w każdy kąt, po to, aby nie było robaków. Ludzie! Na jakim ja świecie żyję!!!??? "Z kim ja tu pracuję!" Śmiać się chce... ale chyba bardziej płakać! - nad głupotą, zabobonami i nie wiem czym jeszcze! Chciałoby się powiedzieć: nad ciemnym pogaństwem!


Jesteś wykupiony Najdroższą Krwią Chrystusa! Wyrwany z ciemności i przeznaczony do życia w Światłości. Powiedz mi dzisiaj piękniejszą prawdę od tej...


Agnieszka Frydrych