4.jpg czwartek, 12 stycznia 2012 05:56

Tatusiowa córeczka


Niewątpliwie ojciec jest pierwszym mężczyzną w życiu córki. Jeżeli pierwszym... to musi być tym wymarzonym i niepowtarzalnym. To on uczy ją poprawnego i przychylnego spojrzenia na mężczyznę. Ojciec - córka... jeżeli ta relacja nie będzie poukładaną, prawidłową - praktycznie nie ma szans na to, aby ta młoda dama normalnie, zdrowo i trzeźwo spojrzała na mężczyznę.
Jak zatem powinna być traktowana przez swojego ojca, aby w przyszłości "nie wdepnąć" w nieciekawy związek? Otóż dobre pytanie. Uwielbiam patrzeć jak silne, męskie ramiona ogarniają najpierw maleńką kruszynę. Gdzie mała będzie bardziej bezpieczna jak nie u taty, który utuli, ochroni, nie da zrobić krzywdy?

Zawsze cieszy mnie widok mężczyzny, który prowadzi wózek, zmienia pieluchy, bierze "na barana", robi "samolot", podrzuca do góry... swój najcenniejszy skarb, swoją małą księżniczkę. Tak, nie pomyliłam się - ona musi być utulona, ugłaskana - księżniczka tatusia - dowartościowana na każdym kroku. Zauważona. Zawsze widzę błysk w oku którejś z naszych dziewczyn kiedy tata patrzy na nią z podziwem. Docenia to co piękne, zauważa starannie uczesane włosy, gustownie dobrane ubrania. "Chwali się "swoją córką wszem i wobec.

No niech mi któryś z ojców powie jak traktowana jest księżniczka? Traktujesz tak swoją córkę?
Nie, wcale nie przesadzam! Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o dostrzeganie jej zewnętrzności - chociaż to jest bardzo ważne, bo dla dorastającej dziewczyny wygląd jest priorytetem. Trzeba również zauważyć jej wnętrze. To jak bardzo jest wrażliwa, delikatna, dobra, mądra. Tata powinien poświęcać jej dużo czasu. I ma to być czas tylko dla niej, a nie jakiś czas wyskrobany przy okazji czegoś tam.

Czy tata jest autorytetem dla swojej córki? Niedawno zrobiłam anonimową ankietę na temat: Dlaczego tata jest dla ciebie ważny? I jaki powinien być tata? Wypowiedzi były różne. Pojawiła się lista męskich cech: silny, mądry, dobry, odważny, odpowiedzialny, wierny, opanowany, pracowity, towarzyski, szanujący mamę(kobietę), wysportowany, przystojny, opiekuńczy, wierzący, stanowczy, delikatny, konsekwentny, uczciwy, ambitny, wrażliwy, sprawiedliwy, prawdomówny, wyrozumiały...

No cóż panowie.... niezła lista! Ale najbardziej wśród tych wypowiedzi dało się zauważyć jedno: chciałabym, aby tata miał dla mnie czas i mocne zapewnienie: "Kocham mojego tatę! Nie wyobrażam sobie życia bez niego!"
Dorastająca dziewczyna potrzebuje ojca. Potrzebuje oparcia, poczucia bezpieczeństwa, świadomości, że jest ważna. Powinna nauczyć się siebie. Zaakceptować swoją kobiecość. Wyobrazić siebie jako żonę, matkę. Ojciec jest ważnym dla niej nauczycielem. Jeżeli doceni w niej kobietę, podkreśli jej kobiecość, zachwyci się jej pięknem, dowartościuje - zda bardzo trudny egzamin ze swojego ojcostwa.

Kiedy jej organizm zacznie dojrzewać, kiedy fizycznie stanie się małą kobietką, tata powinien to zauważyć. Nie kto inny tylko właśnie ojciec. Pamiętam kiedy nasza najstarsza córka przyszła do mnie z tą wiadomością... tata kupił jej piękną różę. Przytulił, obdarował kwiatkiem i ucieszył się. Pamiętam jak powiedział: "Maja mała, piękna kobietka". Córka długo chodziła z podniesioną głową, dumna - bo przecież tak potraktowana przez tatę i to co o niej powiedział - na dodatek jest prawdą!

Tatusiowa córeczka - dowartościowana! Piękna sprawa. Jeżeli przypadkiem jednak zdarzy się tak, że nie zostanie przytulona i zauważona.... będzie szukać przytulenia u kogoś innego. Będzie żebrać o miłość, o gesty miłości... To jest ogromne niebezpieczeństwo! Gesty, czy przytulenie, inicjację seksualną będzie uważała za coś normalnego! Jeżeli dla taty nie była najważniejsza - będzie chciała być najważniejsza dla kogoś innego, dla pierwszego lepszego napotkanego chłopaka. A to jej na dobre niestety nie wyjdzie. Niedowartościowanie nie jest budujące.

Jeżeli widziała pijanego ojca będzie powielać wzorce, może wejść w związek z chłopakiem nadużywającym alkohol. Jeżeli była jako dziecko poniżana lub widziała takie traktowanie matki, zawsze będzie miała zaniżone poczucie wartości i nie sprzeciwi się osobie, która będzie ją krzywdzić.

Dziewczyna odkrywająca, eksponująca swoje ciało, "kusząca", flirtująca na każdym kroku... wypisane ma w swojej postawie: UWAGA! KRYZYS OJCOSTWA! Niepoukładana, niezadowolona, wrzaskliwa, nie wiedząca czego chce... smutna, zagubiona, niepewna swojego powołania... - Brak ojca aż krzyczy. Pamiętam dziewczynę - nastolatkę, wychowaną bez ojca. Napisał do niej mężczyzna podszywający się pod młodego, nieznanego chłopaka. Jak ona żebrała o jakikolwiek gest... Aż żal było czytać te smsy. Natomiast jej koleżanka - wychowana w pełnej rodzinie, wzięła telefon i stanowczo (może niegrzecznie, ale stanowczo) odpisała, żeby się po prostu "odwalił". To tylko utwierdziło mnie w przekonaniu jak bardzo ojciec jest potrzebny młodej, dorastającej dziewczynie.

Rodzi się w związku z tym inne pytanie: Jaki stosunek będzie miała do Boga? Boga, który jest Ojcem. Jaki obraz wyrysował się w jej sercu patrząc na swojego tatę? Odkryje w sobie prawdziwą godność? Powołanie do małżeństwa, macierzyństwa, także tego duchowego? Będzie trudno, jeżeli w jej życiu zabrakło prawdziwego ojca.

Panowie, bierzemy się do pracy! Nigdy za późno nie jest. Masz w domu młodą kobietę? może to jeszcze dziecko... to tym bardziej jesteś w lepszej sytuacji. Pamiętaj Pan powierzył Ci delikatny kwiat. Dbaj o niego i pielęgnuj go, aby rozkwitł...

Agnieszka Frydrych