44.jpg niedziela, 30 września 2012 19:53

Moc chrześcijańskiego świadectwa


Chciałabym wyrazić kilka myśli, które zrodziły się w moim sercu podczas dzisiejszej Adoracji Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Jezus wypełnił mnie ogromną wdzięcznością za wszystkie pary małżeńskie, które pracują w Jego winnicy i służą Mu. Służą w różny sposób... swoją modlitwą, czasem poświęconym na rzecz Wspólnoty, a także jakże cennym świadectwem! Gdyby nie Wasze świadectwo, jakże inni małżonkowie mogliby dowiedzieć się o tej cudownej drodze, na którą powołuje Pan i obdarza licznymi darami. Tym bardziej jesteśmy wdzięczni, gdyż właśnie dzisiaj zakończyła się Niedziela z Domowym Kościołem w jednej z łomżyńskich parafii. W ostatnim czasie takich inicjatyw w naszej Diecezji było wiele, w każdym rejonie, wiec jak nie być wdzięcznym Panu?


Jezus niezmiernie cieszy się każdym słowem, które o Nim świadczy! Jezus udziela konkretnej łaski na czas mówienia świadectwa. Żyjemy w czasach, w których każde słowo o Jezusie jest na wagę złota! Powiedziałabym więcej: BEZCENNE! Dzisiaj będąc na Adoracji dziękowałam Panu za tych, którzy otworzyli swoje serca, dali swój czas Jezusowi i zaświadczyli o Nim wobec innych.


Może powiesz: złożyć świadectwo nie jest łatwo! Wiem! Bo sama tego wielokrotnie doświadczam w momencie kiedy Bóg mówi: Idź i powiedz o Mojej Miłości. Idź i zaświadcz o wszystkich dziełach Moich dokonywanych w twoim życiu. Idź i mów! Nie lękaj się, Ja Jestem z tobą! Zawsze! Tak wiem Panie...! A mimo tego ZAWSZE ilekroć mam stanąć i mówić o Nim, oprócz konkretnego światła Bożego Ducha, który mówi: "Idź i nie lękaj się", zawsze jest moje: nie umiem, nie wiem, nie chce mi się, boję się, są inni, którzy zrobią to lepiej! A Pan mówi: Ja chcę abyś to była właśnie ty! Jak wobec takiego zapewnienia Boga, można powiedzieć: NIE!...? Niestety można... a zły zaciera pazury! Dlatego proszę, nigdy nie odmawiaj, gdy prosi cię Pan! Nie zasmucaj Bożego Ducha, który cię wyraźnie powołuje i mówi przez osobę, która prosi o świadectwo. Nie wymawiaj się, nie milcz, nie przerażaj. Strach nie pochodzi od Boga! Jesteś złożony w Jego dłoniach, co może uczynić ci ktokolwiek? Boisz się braku elokwencji, braku odpowiednich słów? To nie ma znaczenia, przecież Boży Duch będzie za ciebie mówił. Ty użyczasz Mu tylko swojego głosu, swoich ust. Nie szukaj owoców twojego głoszenia. Zostaw to Panu. Może będzie ci dane cieszyć się nimi na ziemi, a może dopiero w niebie Pan w pełni odkryje przed tobą owoce twojej gotowości i konkretnego świadectwa. Dlatego śmiało idź! Z odwagą głoś Jezusa żyjącego! I nie mów, że nie masz o czym mówić! Jezus tyle i takie rzeczy działa w twoim życiu! No chyba, że tego nie widzisz... nie dostrzegasz... wtedy proś Jezusa, aby otworzył ci oczy i serce, abyś mógł widzieć Jego nieustanną troskę o ciebie.


Może powiesz... o czym mam mówić, jak prawie nic mi nie wychodzi. I bardzo dobrze! Nie przychodzimy się chwalić, że wszystko nam się udaje. Jeżeli takie poczucie masz w swoim sercu to znaczy, że nie żyjesz w prawdzie, że po prostu kłamiesz. Warto mówić właśnie o tym co nam nie wychodzi i że Jezus ma moc to zmienić!! Wtedy będziemy autentyczni, będziemy czytelnym znakiem dla tych, którzy nie mają siły się podnieść ze swoich słabości. Nie zrozum mnie źle. Warto mówić o rzeczach dobrych, których autorem jest przecież sam Bóg. Z wdzięcznością i pokorą... ale nie należy pomijać również trudności. I jeszcze jedno, świadectwo nie jest spowiedzią. Oddaj się do dyspozycji Bogu, On będzie wiedział co chce przez ciebie powiedzieć.


Niech Pan będzie uwielbiony we wszystkich osobach, które składają świadectwo. W ich trudzie i trudnościach, w ich zmaganiach i przeciwnościach. W ich gotowości i otwartości. Gdyby nie było osób, które mówią o tym czego doświadczyli i jakich łask Pan udzielił im poprzez trwanie we Wspólnocie oraz pracę we własnym małżeństwie, wielu małżonków miałoby trudności z wejściem do Domowego Kościoła, gdyż być może nigdy nie usłyszeliby o naszym Ruchu.


Bóg zapłać za każde TAK wypowiedziane przed Panem!


Agnieszka Frydrych