4.jpg

Żyję po to, by pełnić Twoją wolę

wtorek, 29 stycznia 2013 09:36

To ci się nie udaje i tamto... snujesz plany i znowu nie wyszło! Pięknie zaplanowane życie - po twojej myśli... chciałbyś dobrze i znowu się nie udało! Co za pech! Troszczysz się o jutro, które będzie za kilka lat. Układasz przyszłość swoim dzieciom... Przedzierasz się przez życie zawzięcie - tak jakby wszystko zależało od ciebie. Czasami używasz pięści walcząc o swoje. W każdym pacierzu wypowiadasz słowa: "Panie Boże, niech się spełni wola Twoja"... a myślisz tylko o swojej.


Jesteś człowiekiem szczęśliwym?

Ale wiesz - tak na 100 %!

Będę człowiekiem w pełni szczęśliwym, kiedy moje życie będzie wypełnieniem woli Pana.


Cóż z mojego chcenia (różnych rzeczy, przeżyć, marzeń, nawet i dobra!) jeżeli nie będę autentycznie szukać Jego woli. Dzisiejsze Słowo kilka razy powtarza zdanie: "Oto idę, abym spełniał wolę Twoją" Hbr 10,1-10, a w Ewangelii Mk 3,31-35 Jezus mówi: "Kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką". Oczywiście Psalmista (Ps 40) całym sercem deklaruje: "Przychodzę, Boże, pełnić Twoja wolę".


Bardzo często prosimy Pana o coś. Oczywiście prosząc angażujemy wszystkie swoje siły wierząc święcie w to, że to, o co prosimy jest dla nas najlepsze. Przecież prosimy nie dla siebie... i w słusznej sprawie. Prosząc pamiętajmy, ze jesteśmy bardzo krótkowzroczni. Widzimy nasze życie tylko w małym fragmencie. W zasadzie to nie wiem tak naprawdę co się wydarzy za godzinę, co ja mówię! Nie wiem, co będzie za chwilę! Mogę się tylko domyślać... Natomiast Pan Bóg widzi nasze życie w całości. Dokładnie wie, czy to o co prosimy jest dla nas najlepszym rozwiązaniem! Czy czasami nie pojawia się w twoim sercu złość, może zwątpienie, a czasami nawet utrata wiary(!) w momencie kiedy prosisz i nie otrzymujesz tego czego chcesz? Pamiętaj, Bóg widzi w całości! Wie, że to o co prosisz nie będzie dla Ciebie pożyteczne. Nigdy nie zostawia twojej prośby bez odpowiedzi. Zawsze daje coś w zamian. Wiem to na pewno. Bóg jest Dawcą wszystkiego.


No dobrze, powiedzmy, że przyjąłeś tę prawdę. Ale jak nie pójdzie po twojej myśli... nie masz żalu? Bardzo często powtarzaj wtedy: "Nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie!" I staraj się już nie wracać to tamtej rzeczywistości... nie układaj sobie życia, nie myśl co będzie za rok, miesiąc... Jeżeli znalazłeś się w bardzo trudnej sytuacji i myślisz tylko o tym co będzie, układasz scenariusze... widzisz na czarno( Zły wykorzystuje takie momenty i jeszcze bardziej nakręca emocje, podsuwa myśli, wystarczy mu mała szczelina smutku, zwątpienia...) pamiętaj: Jezus jest Panem tej (i każdej innej) sytuacji! Nic nie wymyka się spod Jego kontroli!!! Przyszłość należy do Niego! Absolutnie do Niego! Nie próbuj dźwigać ciężaru Boga!


Niesamowicie ciągnie mnie do Ogrójca. Widzę tam mego Pana... całego udręczonego. Bóg będący w pełni Człowiekiem nie jest uwolniony od tego wszystkiego co przeżywasz ty. Przeżywa trwogę konania... moja wyobraźnia jest zbyt ograniczona, żeby wiedzieć co odczuwa mój Pan... Wiesz czego najbardziej obawiał się Jezus w Ogrójcu? Nie okrutnej męki, cierpienia, bólu,śmierci ... obawiał się, że nie wypełni woli Ojca! Trwoga konania była straszna! Jezus widział tych, którzy podepczą Jego Ofiarę, nie przyjmą, odrzucą, wybiorą potępienie... okrucieństwo dokonującej się zbrodni, powoduje, że Jezus prosi: "Ojcze mój, jeżeli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich..." Mt 26,39, ale jeszcze w tym samym zdaniu dodaje: "... Wszakże nie jak ja chcę, ale jak Ty niech się stanie!" Wykrzyknik na końcu tego zdania świadczy o pewności wypowiedzianych słów.


Nie moja, lecz Twoja wola... Piękne jest życie człowieka, który ufa Panu i na każdym kroku wypełnia Jego wolę. Najgorsza nawałnica, bardzo duże cierpienie, niepewność nie jest w stanie zachwiać jego życiem.

Żyję po to Panie, by pełnić Twoją wolę. Tylko to się liczy. Napełnij mnie niezachwianą ufnością.


Agnieszka Frydrych