środa, 18 września

Stasiu, uratuj nasze dzieci!


Dzisiaj będzie trzeci dzień jak rozmawiam z dzieciakami w szkole o życiu św. Stanisława Kostki, bądź co bądź - ich patrona. I jak mówię, że Stasio jest między nami, a oprócz niego wszyscy nasi święci patronowie i Aniołowie Stróżowie... to widzę niedowierzanie w oczach, a nawet pewne politowanie w oczach dla bujającej w obłokach pani katechetki... Ale to, to jeszcze nic! Zanim przejdę do pasjonującego życia św. Stanisława Kostki, zadaję dzieciakom jedno proste pytanie: czy chcecie być świętymi?


Mój Kochany, Drogi Przyjacielu... odpowiedź jest zaskakująca... zasmucająca do granic możliwości...


Umówmy się tak, że w klasach, które uczę już któryś rok z kolei, 98% podnosi rękę albo wykrzykuje swoją deklarację: TAK! Miło zobaczyć błyszczące oczy i uśmiech na twarzy i usłyszeć słodkie: TAK! Ale mam kilka klas, z którymi spotykam się dopiero od września... bardzo trudne klasy, na razie szukam płaszczyzny porozumienia... i niestety w tych klasach 98% wykrzykuje swoje buntownicze: NIE!!! To NIE, które ciągle wybrzmiewa od początku, od momentu kiedy anioł buntu wypowiedział bluźniercze NIE!!!


Biję brawo dla dwóch osób, które podniosły rękę i przyznały się do Jezusa. Klaszczę w dłonie dla ich chrześcijaństwa i odwagi w przyznaniu się do Jezusa!


Ale ogarnia mnie smutek... kiedy słyszę to stanowcze: NIE! wypowiedziane z pewnością, a nawet z pewną nutą deklaracji: Nie wierzę! Wtedy od razu z mojego zadziwienia przechodzę w stwierdzenie: nie chcecie być świętymi, bo nie macie bladego pojęcia co to znaczy świętość! Nie chcecie być świętymi, bo macie fałszywe rozumienie świętości... nie wiecie co to świętość... bo... i powoli zaczynam gasnąć... patrząc na ich zamknięte usta, a gest poruszenia głowy świadczy o tym, że zdania nie zmienili...


Dziecko moje kochane... zadam ci wobec tego inne pytanie: czy chcesz być blisko Boga? Czy chcesz być blisko Niego? To w zupełności wystarczy... być blisko Jezusa! Chcesz być blisko Boga?... Tylko tyle... a może aż tyle...
Z wielką nadzieją oczekiwałam odpowiedzi... ale i tak niektórzy zdecydowanie potwierdzili: nie chcę być świętym! Usłyszałam jeszcze głosy innych: ja... NIE WIEM...
Boże! Dlaczego? Dlaczego dziecko, które powinno być niewinne i czyste, tak świadomie Ciebie odrzuca? Dlaczego? Co stało się w jego życiu? Co spowodowało odejście od Ciebie?


Wczoraj w naszej parafii zakończyło się 40-godzinne Nabożeństwo, które poprowadził Ks. Sławomir Wądołek z diecezji płockiej - egzorcysta. Powiedział, że nie ma obszaru, gdzie zły duch by nie wchodził! A najwięcej zniewoleń jest wśród młodych ludzi...


Rzeczywiście... obserwuję dzieciaki w szkole... okultyzm na bluzkach, plecakach, kredkach, ołówkach, piórnikach, okładkach, w książkach (córka pokazała mi zadanie z matematyki, gdzie zamiast np. jabłek czy gruszek umieszczone zostały znaki satanistyczne w tym pentagram i inne) nawet na opakowaniach od soków... długa lista... spóźniłabym się do pracy, gdybym miała wymienić ten cały szajs! Żal! A wczoraj w książce od języka polskiego, w pewnym opowiadaniu duchy "opiekuńcze" rzymskich domów hulały w te i we wte... moja córka miała opisać te igraszki... Od razu stwierdziła, że te "opiekuńcze" duchy, które miały nawet nazwy konkretnych bóstw, te są złe duchy! No masakra i teraz weź spróbuj nie odrobić pracy domowej to jedynka jak malowanie! Zły włazi wszędzie! Zapamiętałam jedno zdanie z wczorajszej konferencji: "Włączasz telewizor i jesteś pod wpływem złego ducha". Pomyślałam: przecież to prawda jest! Pokaż mi Drogi Przyjacielu jeden normalny program w telewizji! Same chore sytuacje, chore programy, patologia, hołubienie zła, pokazywanie niemoralności, którą przyjmuje się za normę! Tym karmią się nasze dzieci. Ale TV to tzw. pikuś przy internecie! Tu to można znaleźć WSZYSTKO co od Złego pochodzi. Ks. Sławomir spotkał się ze swoja młodzieżą, która przygotowuje się do sakramentu bierzmowania. Animatorzy grup stwierdzili: nie było ani jednej osoby wśród tych młodych ludzi, którzy nie spróbowaliby magii, czarów, rzucania klątw i uroków... szkoda wymieniać. I to wszystko znajdują w internecie! A jak patrzy się na gry, z których korzystają dzieci... Boże, ratuj! Obeznani, a nawet "zaprzyjaźnieni" z wampirami, jakimiś ohydnymi monstrami... Boże, ratuj!


Teraz już wiem, dlaczego nie chcą być świętymi! Teraz już wiem, dlaczego nie chcą być blisko Boga...


Święty Stanisławie! Ratuj nasze dzieci! Przypominam Ci - jesteś ich opiekunem. Pan powierzył Ci dzieci i młodzież, abyś się o nich troszczył, opiekował, chronił... proszę Cię... uratuj nasze dzieci...


A Ty Drogi, Kochany Rodzicu, błagaj Boga za swoimi dziećmi. Nieustannie przynoś je Jezusowi, powierzaj, błogosław! Nie przeklinaj, nie nazywaj w nieodpowiedni sposób, nie obciążaj skutkami swoich grzechów, zadbaj o wodę święcona w waszym domu, powyrzucaj wszystkie przedmioty, które należą do Złego, otocz się świętymi, zbuduj nieprzebyty mur obronny z modlitwy, korzystaj z sakramentów, karm się Ciałem Chrystusa... bądź ŚWIĘTYM! Świętymi bądźcie małżonkowie! Jeżeli w 50% należysz do Boga, w drugie 50% włazi Zły, jeżeli 80% swojego życia oddajesz Bogu, 20% należy do Złego. Tylko bycie świętym cię uchroni... Okultyści mają zapis w swojej księdze: "Uważajcie na tych, którzy odprawiają obrzędy Eucharystii!" Czego zły duch nie może znieść? Duszy zjednoczonej z Bogiem i miłości! Więc tak żyj! Na 100% w Bogu. Jak zdarzy się grzech, wiesz co masz robić: NATYCHMIAST do spowiedzi idź, aby Jezus przeciął więzy zła i aby zły duch dostępu nie miał do ciebie i twojej rodziny!


Pozdrawiam tych wszystkich, którzy uczestniczyli w tym cudownym czasie Czterdziestogodzinnego Nabożeństwa i ściskam wszystkich czcicieli św. Stasia Kostki. A tych którzy nie znają Stasia i nie mogli adorować Jezusa z różnych przyczyn ściskam w sposób szczególny i błogosławię.


Agnieszka Frydrych