44.jpg środa, 02 października

Świętych Aniołów Stróżów


Za każdym razem kiedy mówię dzieciakom w szkole, że nigdy nie jesteśmy w klasie sami, bo każdemu jak tu siedzimy towarzyszy anioł posłany przez Boga, to widzę trzydzieścioro szeroko otwartych ust... ze zdziwienia. Otwarta buzia to pół biedy... niektórzy przecząco kiwają głową albo wprost twierdzą, że nie wierzą w obecność aniołów.

Neopoganizm... w najczystszej postaci. Taka refleksja tylko: bo anioł dobry, czysty i piękny jest nudny! "Fascynujące" są te złe... paskudne... Ta prawda jest przerażająca. Dzisiaj dzieci wizerunki złych aniołów noszą wszędzie: ubrania, cały szkolny arsenał, nawet na żywności można je zobaczyć, elektroniczny sprzęt zaopatrzony jest w emblematy złego i wiele innych... szkoda czasu na wymienianie tego szajsu!


A jak już ewentualnie przyjmą tę prawdę, że dobre anioły istnieją, to zaraz wyobraźnia się uruchamia i zaczynają rysować wielkie skrzydła, koniecznie złożone rączki, wywrócone oczy spoglądające ku górze i aureolkę! Ilu z nas ma takie wyobrażenie o aniołach???


Anioł to nie dzieciaczek ze słodką buzią, amorek latający z łukiem i strzałą. Anioł to nawet nie ponętna kobieta, która ma wszystko na swoim miejscu. Anioł to stworzenie Boga pełne mocy i siły!


Wiesz dlaczego Bóg dał ci swojego anioła? Jesteś cenny w oczach Boga, Jesteś bezcenny! Dlatego w swojej wielkiej miłości dał ci kogoś kto będzie cię strzegł na wszystkich twoich drogach, bez względu gdzie się udasz. W Księdze Wyjścia (23,20-23) jest dokładny opis tego co robi twój anioł, który został ci dany zanim jeszcze zacząłeś istnieć w łonie swojej matki.


"Tak mówi Pan: Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem". Gdziekolwiek będziesz chciał pójść, nie będziesz sam. Taka myśl przyszła mi w związku z tym... grzeszyć to totalna lipa! Bo nigdy w moim grzechu nie jestem sam! Nawet jeżeli schowam się w ciemnym, ciasnym kącie, gdzie nie dosięga mnie ludzki wzrok, to widzi mnie cały świat niewidzialny. Byty stworzone przez Boga, mój Anioł Stróż, Niebo całe, już nie mówiąc o aniołach buntu, bo one wtedy mają największy przystęp, ponieważ grzech należy do złego ducha. Jedna tylko myśl na temat złego ducha, bo nie warto więcej tu o nim mówić. Słyszałam o jego inteligencji... no tak, Pan Bóg NIGDY nie stworzył niczego niedorobionego. WSZYSTKO stworzył DOSKONAŁE. I tym bardziej dziwię się złemu. Głąb, miał pełne poznanie Boga - i tak to schrzanił! Pan nie zabrał mu jego inteligencji, bo nie odbiera tego czym raz obdarzył, ale gdzie się podziała jego inteligencja w momencie kiedy krzyczał swoje plugawe: NIE! Tylko w Bogu można rozwijać wszystkie dary, tylko w Nim... można być czystym, dobrym, pięknym i mądrym. Dobra, wystarczy, bo nie chcę więcej czasu w tym rozważaniu poświęcać aniołom buntu. Ze smutkiem tylko patrzę na dzieciaki, które co katecheza podejmują próbę: porozmawiamy o egzorcyzmach? Nie unikam tematu, ale zadaję im jedno pytanie: dlaczego tak bardzo fascynujecie się złym duchem? Fascynujcie się i zachwycajcie JEZUSEM, który ma władzę i moc wyrzucić dziką bestię na zbity pysk! A ten ucieka jak zbity pies z podkulonym ogonem! Nie jest to zabawa... powtórzę, za ks. Sławkiem Wądołkiem- egzorcystą: "Są złe duchy, które są odporne na wodę święconą, na sól egzorcyzmowaną... i w każdej chwili gotowe są rzucić się na Eucharystię, aby Ją rozszarpać". Więc nie lekceważ przeciwnika, ale nie lękaj się go, bo Jezus ma moc.


Zaskakującym odkryciem było dla mnie to, że do walki z aniołem buntu został posłany "najsłabszy"- jeżeli tak to można określić - z aniołów - Michał . I pokonał bestię! Zobacz co może zrobić ktoś, kto jest uzbrojony w moc Boga! Archanioł Michał jest moim ulubionym aniołem. Jest potężny i miło mieć takiego Przyjaciela, który nieprzyjaciela twojego wycina w pień!


A twój Anioł Stróż? Nigdy cię nie opuszcza! Kroczy przed tobą i strzeże cię w czasie twojej drogi, doprowadza do miejsca gdzie podążasz, bezpiecznie. Pilnuje każdego twojego kroku, by przypadkiem twa noga nie potknęła się i byś nie upadł.


"Szanuj go i bądź uważny na jego słowa. Nie sprzeciwiaj się mu w niczym, gdyż nie przebaczy waszych przewinień, bo imię moje jest w nim". Pod wpływem tego zdania moje ciało skłoniło się aż do ziemi... Słuchasz swojego anioła? Pytasz się go jak masz postąpić? Wielokrotnie doświadczyłam obecności mojego anioła. Budzi mnie codziennie rano na Eucharystię, osobisty ochroniarz - nawet cała gromada muskularnych testosteronów - chowa się przy nim jednym! Prowadzi mnie pewnie tam, gdzie pojawia się niepewność. A najbardziej namacalnie doświadczyłam jego obecności w momencie kiedy zagubiła się nasza najmłodsza córcia. Modlitwy szły non stop, ściśnięte gardło i łzy płynące po policzkach. Kiedy nagle wypowiedziałam do mojego anioła Stróża (ciekawe jak ma na imię :)?) zdanie: "Proszę cie, idź i znajdź moje dziecko! Przyprowadź je". I w tym momencie, niemalże natychmiast po wysłaniu do niej mojego anioła, mała - cała i zdrowa odnalazła się! To jest namacalny znak, że aniołowie są nam dani i na pewno nie siedzą z założonymi rękami! Podobnych przykładów magłabym dać jeszcze wiele.


Tak apropo jeszcze wyglądu aniołów... święta siostra Faustyna jadąc pociągiem widziała pięknego młodzieńca, który jej towarzyszył przez cały czas drogi. I za każdym razem kiedy pociąg mijał jakąś świątynie, widziała również przy każdym z tych kościołów, anioła, który tego kościoła strzegł. I co ciekawe, każdy z tych aniołów czynił skłon w stronę anioła, który jej towarzyszył w pociągu. S. Faustyna opisuje również jednego z aniołów w ten sposób: "Oczy miał jak błyskawica!" Ciarki przechodzą... A nasze wyobrażenie o aniołach? Pozostawiam do refleksji...


"Jeśli będziesz wiernie słuchał jego głosu i wykonywał to wszystko, co ci polecam, będę nieprzyjacielem twoich nieprzyjaciół i będę odnosił się wrogo do odnoszących się tak do ciebie. Mój anioł poprzedzi cię i zaprowadzi do Amoryty, Chetyty, Peryzzyty, Kananejczyka, Chiwwity, Jebusyty, a Ja ich wygładzę". "Amoryta, Chetyta, Peryzzyta itp." to twoi wrogowie... Możesz wroga określić jak chcesz., dobrze by było abyś umiał go nazwać... wszystkie swoje złe nawyki, słabości, nałogi, grzechy.. Bóg mówi dzisiaj do ciebie, że "wygładzi" to wszystko, poradzi sobie z twoimi słabościami, rozgromi twoich wrogów, stanie po twojej stronie! Ale ty też coś powinieneś z siebie dać: "wiernie słuchać głosu Boga (przez anioła, który ci jest dany) i wykonywać wszystko to co Bóg ci poleci". Słyszę dzisiaj wiele takich tekstów: nie słyszę Boga, więc jak mam Go słuchać?! A Pismo Święte? Wszystko co Bóg chciałby ci powiedzieć jest zapisane w tej świętej Księdze. Zawsze ilekroć proszę Boga o potwierdzenie czy to co mam zrobić jest wolą Pana... ZAWSZE otrzymam odpowiedź otwierając Pismo Święte. ZAWSZE! Bez wyjątku i to w taki sposób, że aż dech zapiera! Więc jeżeli nie czytasz, jeżeli nie spędzasz czasu na Namiocie Spotkania, to jak masz usłyszeć? Nie dziwię się, że nie słyszysz.


Pomódl się proszę dzisiaj słowami Psalmu 90... a szczególnie wersetami (1-6.10-11). A Ewangelia też nie pozostawia dzisiaj wątpliwości, że aniołowie są. Jezus mówi szczególnie o dzieciach... a na koniec zapisane jest takie zdanie: "Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie" Mt (18,10)


Anioł, który ci towarzyszy jest darem Boga, jest zapewnieniem Jego troski o ciebie. Jest miłosnym tchnieniem Boga w twoim kierunku. W momencie kiedy uznasz swoją niewystarczalność... będziesz miał możliwość doświadczenia obecności aniołów, którzy są wysłannikami Boga.


Zacznij rozmawiać ze swoim Aniołem Stróżem. Zobaczysz ile ma ci do powiedzenia :)


Agnieszka Frydrych