54.jpg niedziela, 01 grudnia

Dzieckiem Światłości jesteś


Niewątpliwie Drogi, nadeszła "godzina powstania ze snu" Rz (13, 11). Więc, OBUDŹ SIĘ! Po co spać pogrążonym w mroku grzechu? Zbudź się! "Teraz bowiem zbawienie jest bliżej (ciebie) niż wtedy, gdy uwierzyłeś" Rz (13,12). Zbudź się tej nocy, gdyż "przybliżył się dzień. Odrzuć więc uczynki ciemności, a przyoblecz się w zbroję światła!" Rz (13,12) Może pomyślisz... mam czas! Powoli, bez pośpiechu, znajdę drogę do Pana! Będę dawkować sobie wiarę, bo "co za dużo - to niezdrowo"! Będę delikatnie i z niezwykłą ostrożnością zbliżał się do Boga... KIEDYŚ na pewno do Niego przyjdę. Będzie czas kiedy porzucę moje nałogi, złe przyzwyczajenia, pokocham na nowo moją żonę, czy mojego męża. Kiedyś na pewno znajdę czas dla moich dzieci. Kiedyś porzucę to co mnie zniewala, co jest ciężką kulą u nogi... kiedyś oddam w końcu Jezusowi mój grzech. Kiedyś...Powoli... mam czas!


A jeżeli okaże się, że nie masz? Że ta chwila jest ostatnią? Nie wolno być pogrążonym w letargu grzechu! Jakkolwiek byś go nie nazwał! Cokolwiek to jest! Jeżeli oddala cię od Jezusa... wywal go raz na zawsze, pozbądź się go bez żalu, że już nie wróci. Św. Paweł mówi wyraźnie: nadeszła "godzina powstania ze snu"! Odrzuć to co cię zniewala! Bądź dzieckiem światłości! Światło... nosisz je w sobie??? Świecisz tak, że widać cię z wielkiej odległości? Oddajesz wszystkie mroki Jezusowi? Jeżeli bez lęku przyjdziesz do Niego, w zakamarki twojej ciemności wpuścisz Światło... natychmiast cię Ono opromieni.


Dzisiaj św. Paweł zachęca: "Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości" Rz (13,13)


Poszerzmy proszę listę grzechów, które wymienia św. Paweł o swoje... dużo tego. Jeżeli tak, to chwała Panu! Bo tylko zauważenie zła i nazwanie go, a w końcu i oddanie Jezusowi jest jedynym gwarantem naszej wolności! Nie ma sensu uciekać. Jeżeli zaczniesz uciekać, będzie tylko gorzej. Słowa św. Pawła można zamknąć w zdaniu: żyjmy tak, abyśmy się nie wstydzili swoich uczynków i swoich wyborów.


Dobrą radę daje na koniec Apostoł Narodów: "Przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom" Rz (13,14) Przyoblec się w Jezusa... znakomitą szansę daje nam dzisiaj Kościół rozpoczynając ROK WIARY W SYNA BOŻEGO. Ale aby się przyoblec w nową szatę, trzeba zdjąć starą... zużytą, być może brudną, bo są plamy, których już niestety nic nie wymaże... Założyć nową... Kiedy będziesz chciał założyć nową szatę, wcześniej musisz zdjąć starą - czyli przez chwilę musisz być nagi.... Nie wstydź się stanąć nagi przed Jezusem... to będzie najpiękniejszy moment w twoim życiu, kiedy w końcu staniesz w prawdzie przed Nim, przed samym sobą. Kiedy już nic sobie nie zostawisz i będziesz zupełnie nagi - Jezus wówczas przyoblecze cię w Siebie Samego! Niczego nie będzie ci wówczas brakowało... więc po co jeszcze "troszczyć się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom"? Rz (13, 14b


Obudź się! Już czas założyć szaty samego Jezusa. Stać się z Nim jedno. Będziesz smacznie spał kiedy przyjdzie "ów dzień", o którym mówi Jezus w Ewangelii wg św. Mateusza? (24,37-44) . Zwróć uwagę co robili ludzie przed potopem: "jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali" Mt (24,38). Czy my dzisiaj robimy coś innego niż oni? W czym jesteśmy od nich lepsi? Jak wygląda nasza codzienność? Krok po kroku... przyjrzyj się sobie. "Nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich" Mt (24,39)


Przyglądam się dzisiaj Noemu. Ten to miał dopiero papiery! Zobacz jak mógł być postrzegany przez innych. Zaczyna budować ogromny statek... w pobliżu zero morza czy nawet jeziora... Normalnie czubek! Ale jaki to był statek! Profesjonalny! Na najwyższym poziomie. Dokładnie zbudowany według wskazówek Boga. Na dodatek znosi tam żywność dla siebie i zwierząt, które będą w arce. No wariat na całego! Potężny statek... a wokół las! Jak mógł być postrzegany przez sobie współczesnych? Właśnie tak jak napisałam... na starość oszalał!


I nawet jak zaczął padać deszcz... oni wszyscy nadal byli zajęci tylko sobą! I utonęli... zajęci sobą...!


"Tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego" Mt (24,39b). Nagle i niespodziewanie przyjdzie Pan, zastając nas przy naszych codziennych czynnościach... nie daj Boże abyśmy wówczas byli pogrążeni we śnie jakim jest grzech...


Adwent - czas oczekiwania... czas przemiany serca i zweryfikowania postaw...

On przyjdzie!

Jakimi nas zastanie?


Agnieszka Frydrych