58.jpg sobota, 28 grudnia

Świętych Młodzianków, męczenników


Czy masz w sobie tyle siły, aby nie potępiać matek, które stoją w kolejce do klinik aborcyjnych? Czy masz na tyle siły, aby powstrzymać język od oceny kobiety, która nie ma znikąd pomocy, aby wychować kolejne dziecko? Czy masz w sobie tyle odwagi, aby podejść i objąć ją ramieniem... wysłuchać, otrzeć jej łzy, uratować od rozpaczy! Czy masz w sobie tyle siły, aby URATOWAĆ dziecko, które nosi w swoim łonie? Czy masz w sobie na tyle pokory, aby poszukiwać prawdy o antykoncepcji, środkach wczesnoporonnych? Czy wiesz, że nie istnieją tzw. pigułki antykoncepcyjne? Nie ma pigułek antykoncepcyjnych: są pigułki antykoncepcyjno-wczesnoporonne! Ta nazwa jest nierozłączna. Jeżeli nie masz dostatecznej wiedzy na ten temat... POSZUKUJ jej, poznaj PRAWDĘ!


Zapewne spotkałeś się Drogi Przyjacielu z tematem in vitro... Nie wyobrażam sobie bólu.... niepłodnej matki, niepłodnych rodziców... Żadne słowa - po ludzku, nie ukoją ich cierpienia... ich tęsknoty za dzieckiem. Niech nikt nie potępia takich par, ale niech nikt też nie zasłania prawdy na temat in vitro! Bóg NIGDY nie potępia człowieka, lecz ZAWSZE potępia grzech! Więc NIE MOŻNA w "chrześcijańskim współczuciu" powiedzieć - robisz dobrze! Bo wtedy przykładasz rękę do unicestwienia wielu istnień, które mają już duszę nieśmiertelną. One wprawdzie "żyją już w Bogu" Evangelium Vitae , ale ci, którzy popierają ów proceder, skazują się na potępienie. Zarodki, które są zamrażane w temperaturze - 196 stopni C w ciekłym azocie... po rozmrożeniu wiele z nich UMIERA zanim dotrą do jamy macicy. Lekarz, który podaje zarodki do macicy- zazwyczaj są to dwa nowe istnienia - nie wie czy pozostawił je tam, więc wyciąga urządzenie, na którym zarodki wkładał i musi je dokładnie obejrzeć pod mikroskopem, czy rzeczywiście udało mu się włożyć je do macicy! Ale niestety po wyjęciu dzieci te, są już martwe! Więc musi zabieg powtórzyć... ale już martwe podaje do macicy... Wiem to z ust lekarza ginekologa, który siedział w programie in vitro po uszy! Teraz jeździ po Polsce i głosi prawdę na ten temat.


Drogi Przyjacielu, kobieta, która poddaje się zabiegowi in vitro... dotknięta zostaje syndromem post aborcyjnym! To jest wielka jej tragedia... może rzeczywiście uda jej się urodzić jedno dziecko... ale świadomość, że umarło przy tym kilka innych... Wprawdzie nie umie tego nazwać... ale tak niestety się dzieje, więc tym bardziej potrzebuje kogoś kto poda jej pomocną dłoń! Potrzebuje opieki, modlitwy, adoracji Jezusa, być może postu...


Dzisiaj oprawcy Heroda, o których mówi Ewangelia wg św. Mateusza (2,13-18), nazywają się inaczej. Już nie żołnierze Heroda... Wszyscy, którzy są przeciw życiu...zachowują się tak samo jak Herod!


Współczesny chrześcijaninie, czy masz na tyle odwagi w sobie, aby obronić niewinnego? Dziecko, które rozwija się pod sercem matki jest bezbronne! Tak jak bezbronni byli chłopcy tulący się w ramionach betlejemskich matek... Prorok Jeremiasz mówi o "Krzyk(u), (który) usłyszano w Rama, płacz(u) i jęk(u) wielki(m). Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma" (Mt 2,18) Ów "krzyk, płacz i jęk wielki" wyrywa się dzisiaj z serc wielu matek, które pozostały same... w swoim odrzuceniu dziecka! Które tak naprawdę nie miały się gdzie schronić, których mężowie przymusili do aborcji, a w najbliższej rodzinie nie znalazł się NIKT, kto mógłby ich ochronić przed siepaczami Heroda!


Współczesny lekarzu - obrońco życia! Ty, który masz stać na straży ludzkiego życia! Co robisz?... Proponujesz antykoncepcję, środki wczesnoporonne, wciskasz wręcz receptę do ręki! Niczym nie różnisz się od Piłata... w swoim gabinecie umywasz ręce...


Dziękuję Ci Panie i uwielbiam Cię w tych lekarzach, którzy wypełniają swoje zadanie odpowiedzialnego człowieka za Życie drugiego, którzy bronią Życia! Dzisiaj w czwartym dniu Narodzenia Pańskiego obchodzimy święto Świętych Młodzianków, męczenników. Świeci Młodziankowie, proszę Was... otaczajcie opieką wszystkich lekarzy, którzy stoją na straży Życia!


Starodawny Wąż... panoszy się i dziś, ten sam, który chciał zgładzić Dziecię. Głupiec! Nie wie z kim zadziera!


Drogi chrześcijaninie! Noszący Imię i znamię przynależności do Chrystusa! Idziesz na wojnę! Co ja mówię! Już jesteś w samym środku zażartej walki... o Życie! Uzbrojony jesteś w miecz modlitwy? Modlisz się za nienarodzonych i tych wszystkich, którzy nie mają pojęcia czym jest wartość Życia? Założyłeś zbroję wiary? Nosisz pancerz sakramentów świętych? Szczególnie spowiedzi i Eucharystii? Bez tego pancerza ZGINIESZ! A już nie ma mowy o tym, że nie dasz rady obronić najsłabszego! Żyjesz w światłości, o której dzisiaj mówi św. Jan w swoim 1 Liście (1,5-2,2)? "Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą". Zatem żyję w światłości... czy raczej ciemność w moim sercu się panoszy? Bo jeżeli popieram w najmniejszym stopniu jakąkolwiek formę np. antykoncepcji... to jest to właśnie teren mojej ciemności. I wymaga to uzdrowienia przez samego Jezusa. Jeżeli popieram w jakimś stopniu program in vitro zasłaniając się chociażby głębokim współczuciem do osób pragnących potomstwa... jest to teren do uzdrowienia we mnie przez samego Jezusa! Nikt nie jest w stanie tej ciemności pozbyć się sam! Tylko Jezus ma moc wyzwolić mnie z tego! TYLKO ON!


Ale "Jeżeli chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu. Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki. Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca - Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata".


I właśnie to jest Dobra Nowina dla wszystkich! Kochani! Żyjemy w Jezusie Chrystusie! Jego Krew nas oczyszcza! Z wszelkiego grzechu! Jeżeli natomiast będziesz twierdził, że grzechu nie masz... "samego siebie oszukujesz i nie ma w tobie prawdy"! Jeżeli uważasz, że nie masz sobie NIC, A NIC do zarzucenia, bo nigdy nie dokonałeś aborcji, nigdy nie wykonałeś programu in vitro, nigdy nie stosowałeś żadnej formy antykoncepcji, nigdy nie przyczyniłeś się do utraty życia niewinnego... to.... sam siebie oszukujesz... i nie ma w tobie prawdy... Bo wystarczy, że nie modlisz się w tej przestrzeni... masz na nogach ciepłe bamboszki wiary założone i wygodny szlafroczek przyzwyczajeń, że "tych tematów się nie tykasz" bo one cię po prostu nie interesują lub nie dotyczą... wystarczy, że uważasz, że to nie twoja sprawa... Może wstydzisz się wyjść na ulicę, kiedy idzie Marsz dla Życia? Ktoś daje ci do ręki ulotkę z informacją o Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, a ty odkładasz ją na półkę, albo ląduje ona w twoim koszu na śmieci... podobnie jak ciało bezbronnego wskutek aborcji...


"Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości". To jest jedyna droga... aby każdego dnia, na nowo stawać się chrześcijaninem odpowiedzialnym za Życie! I nawet jeżeli przestałeś czytać to rozważanie w połowie... poczułeś wyraźny sprzeciw, bunt i złość przeciw tym treściom... pamiętaj: Jezus ma moc cię uzdrowić i wyzwolić! Jezus "jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata".


Niech Święci Młodziankowie wypraszają nam odwagę w obronie Życia. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za każde dziecko poczęte.


Agnieszka Frydrych