27.jpg

środa, 28 maja

"Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy" J 16,13


Zastanawiam się co jest moim Areopagiem...

Ilu Ateńczyków spotykam i ilu jeszcze spotkam w swoim życiu...

Słyszę czasami teksty typu: wystarczy być blisko Boga, a On wyleje takie zdroje błogosławieństw i morze łask, że sielanki wystarczy do końca życia... Tak, Bóg tym, którzy do Niego należą czyni dobro, troszczy się, błogosławi... ale jest jeszcze rzeczywistość krzyża, bez której nie można osiągnąć nieba.

Rzeczywistość krzyża...


Wczoraj w pierwszym czytaniu była mowa o tym jak "Tłum Filipian zwrócił się przeciwko Pawłowi i Sylasowi, a pretorzy kazali zedrzeć z nich szaty i siec ich rózgami. Po wymierzeniu wielu razów wtrącili ich do więzienia, przykazując strażnikowi, aby ich dobrze pilnował. Otrzymawszy taki rozkaz, wtrącił ich do wewnętrznego lochu i dla bezpieczeństwa zakuł im nogi w dyby". Dz 16,22-23


Dzisiaj z kolei Paweł zostaje wyśmiany i słyszy od Ateńczyków: "Posłuchamy cię o tym innym razem" Dz 17,32b


Od wczoraj towarzyszy mi refleksja: nie ma tak łatwo! Jeżeli chcesz być blisko Boga i głosić Jezusa, jesteś narażony na prześladowanie, cierpienie, upokorzenie, wyśmianie... niezła perspektywa! Niewielu na tę drogę wchodzi. Wszyscy raczej chcą widzieć Zmartwychwstałego niż Ukrzyżowanego! Niestety, nie ma pierwszego bez drugiego. Więc zanim będę ze Zmartwychwstałym muszę zostać ukrzyżowany! A ta perspektywa już nie wszystkim się podoba.


Odarcie z szat, którego doświadcza Paweł i Sylas, biczowanie, wtrącenie do więzienia i zakucie w dyby, wyśmianie... Przyjrzyj się swojemu świadectwu o Jezusie. Czy przypadkiem nie doświadczasz czegoś podobnego?


Jeżeli jesteś dobrym świadkiem Jezusa - ewangelizujesz, a ewangelizacja niesie za sobą pewien trud. Jesteś na to gotowy?


Mówisz i mówisz, świadczysz i świadczysz, a w końcu możesz usłyszeć: "Posłuchamy cię o tym innym razem"! Ostatnio z dzieciakami dużo mówiliśmy o wieczności. Rozumiesz: perspektywa życia z Bogiem... i nagle słyszę tekst z ust 11-latka: "Chciałbym pójść do piekła, bo tam są niegrzeczne dziewczynki". Drogi Przyjacielu.... ZAMARŁAM i na dłuższą chwilę przestałam oddychać! Zobacz w jakiej rzeczywistości się poruszamy. Zobacz do jakich środowisk posyła nas Pan. Zobacz z czym mamy się zmierzyć...


Jeżeli uważasz, że w swoim świadectwie i ewangelizacji osiągnąłeś już szczyt... to niestety jesteś zaledwie u stóp Areopagu...


Zastanawiam się dlaczego św. Paweł nigdy nie napisał Listu do Ateńczyków? Czyżby nie udało mu się założyć tam Wspólnoty? Kościoła? "Posłuchamy cię o tym innym razem"... bolesny tekst. Pan czasami dopuszcza naszą porażkę w ewangelizacji, aby przypadkiem nie przypisać sobie laurów. Aby nie być złodziejem chwały należnej tylko Panu! Nie smuć się zatem jeżeli coś nie wyjdzie. Nic się nie dzieje bez woli Pana. On też spotykał zamknięte serca. On był ciągle narażony na zasadzki przeciwników. Więc o ileż bardziej ty?


Jeżeli uda ci się zrobić coś na chwałę Boga, nigdy nie przypisuj sobie zwycięstwa. Jeżeli uda ci się zaświadczyć o Jezusie wypowiedz w sercu: "Sługą nieużytecznym jestem, wykonałem to, co należało wykonać". Podziękuj i oddaj chwałę Bogu. Żadna to nasza zasługa mówić o dziełach Pana dokonanych w naszym życiu. W pychę bardzo łatwo wpaść. Pycha zawsze poprzedza upadek! Dlatego, jeżeli czasami usłyszysz: "Posłucham cię innym razem", uśmiechnij się do Pana i powiedz: "dzięki, że nie pozwoliłeś mi unieść głowy wyżej niż powinienem. Ponieważ wszystko zależy od Ciebie, a ja jestem tylko narzędziem w Twoim ręku".


Wielkim optymizmem napawa mnie dzisiaj obietnica Jezusa: "Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy" J 16,13. Mój Bóg - Paraklet, Duch Prawdy "nie mówi od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy i oznajmi rzeczy przyszłe" J 16,13b. I to jest dzisiaj dla nas bardzo dobra nowina, bo skoro Duch Prawdy "nie mówi od siebie", to tym bardziej my od siebie nic nie powinniśmy mówić o Jezusie. Paraklet jest Tym, który mówi w nas. I dopiero wówczas nasze świadectwo będzie pełne! I dopiero wówczas będziemy poruszać się w prawdzie, gdyż On "doprowadzi nas do całej prawdy".


Pod wpływem Bożego Słowa zrodziła się we mnie następująca myśl: im więcej prześladowań, tym lepiej. Im więcej "braku posłuchu" tym więcej pokory. Im więcej poruszania się w przestrzeni Ducha Prawdy - tym więcej prawdy :-) w życiu.


Nie lękaj się świadczyć o Jezusie! mimo porażek.


Agnieszka Frydrych