32.jpg

piątek, 20 czerwca

Lampą jest Jezus!


"Światłem ciała jest oko" Mt 6,22a. Oko dla ciała jest jak okno dla domu. Przez okno do domu wchodzi światło. Jeżeli zasuniesz rolety albo zaciemnisz w jakiś inny sposób okno w całym mieszkaniu będzie ciemno. Jeżeli dbasz o czystość spojrzenia, twoje ciało nie ulegnie skażeniu, zanieczyszczeniu.


"Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle" Mt 6,22b. To zdanie jest jak plaster miodu na serce. W Ewangelii wg św. Łukasza tekst ten jest nieco poszerzony: "Jeśli zatem całe twoje ciało jest rozświetlone nie mając w sobie żadnej części ciemnej, całe będzie rozświetlone, jak gdyby lampa oświecała cię swym blaskiem" Łk 11,36. Najpierw pomyśl co to znaczy, że oko jest zdrowe? Jeżeli nie grzeszysz wzrokiem, oczy twoje nie są niecierpliwie rozbiegane w poszukiwaniu czegoś złego, jesteś na dobrej drodze.


Myślę, że panowie mają tu trochę gorzej, bo są właśnie wzrokowcami. Jezus mówi o grzechu cudzołóstwa w momencie kiedy mężczyzna tylko patrzy z pożądliwością na kobietę, oczywiście pożądliwość ta obejmować może również i serce, a więc - całego mężczyznę. Z kobietami w dzisiejszych czasach to też niestety niewiadomo, ponieważ kobieta może również patrzeć na kobietę pożądliwie. Pożądliwie może patrzeć również na mężczyznę. Chodziło mi o to, że mężczyznom jest z natury trudniej, bo wzrok mają bardziej wyostrzony w tym kierunku.


Jeżeli więc oko jest zdrowe, czyste, nie podąża za wszelkiego rodzaju pożądliwością, całe twoje ciało będzie świeciło! Będzie rozświetlone i nie będzie w nim żadnej ciemności! To jest dopiero czad! Normalnie pragnę tego rozświetlenia jak niczego na świecie! Światłość, którą nosisz w sobie nie jest zwykłym światłem. Lampą wówczas w tobie jest sam Jezus, którego światło NIGDY nie gaśnie! Aby to światło trwało w tobie nieustannie potrzeba łaski sakramentów, szczególnie sakramentu pokuty i pojednania oraz Eucharystii. Są to sakramenty UZDROWIENIA. Bez dobrej spowiedzi NIC dobrego nie zadzieje się w twoim życiu duchowym. A bez Eucharystii po prostu umrzesz. Powiedział o tym wczoraj Jezus w swojej Ewangelii J 6,53. To jedna kwestia. Druga jest bardzo prosta. Potrzeba odciąć się od tego wszystkiego co sprawia ci trudność. Może to być telewizja - nic tam nie ma, co by mogło człowieka pokrzepić. Wręcz przeciwnie - promocja grzechu i zgorszenia na każdym kroku. Może to być Internet, może to być wystawiająca na widok publiczny swoje wdzięki dziewczyna. Dzisiaj kobiety ubierają się bez głowy! Gdzie są ich faceci? Mężowie, ojcowie, którzy pozwalają wyjść jej na ulicę na wpół rozebraną? Pułapek jest wiele… trzeba się tylko ogarnąć, by w nie nie wpadać. Opracować sobie system obronny. Najlepszą obroną są wspomniane sakramenty i zdecydowane odcięcie. Podsumowując: czyste oko pozwala na rozświetlenie całego ciała :-), którego lampą jest Jezus.


"Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności". Mt 6,23a We współczesnym świecie Zły zastawia wiele pułapek w obrębie wzroku. Była mowa o tym wyżej. Pożądliwość oczu rodzi nieczystość myśli, a nieczyste myśli brudzą serce. Skoro świątynia twojego ciała - serce - będzie brudne, całe twoje ciało pogrążone będzie w ciemności…. A jeżeli tak, to żyjąc w ciemności, żyjesz za pan brat z nieprzyjacielem twoim. Krótko mówiąc - przerąbane! Krótko mówiąc - nosisz w sobie stan piekła. Skóra cierpnie na samą myśl… Niestety niewielu się tym przejmuje… Brak świadomości? Jak bardzo potrzeba niesienia Ewangelii Jezusa do świata pogrążonego w ciemności. Jak bardzo Jezus potrzebuje ciebie, abyś Jego światło niósł. Co Mu odpowiesz? Była taka możliwość. Ewangelizacja miasta Łomży pokazała jak niewiele osób odpowiedziało na to wezwanie...


Jezus powiedział: "Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!" Mt 6,23. Normalnie to zdanie mrozi. Światło… które w rzeczywistości jest ciemnością! Rozumiem to jako brak prawdy, życie w kłamstwie, totalna obłuda serca. Fałszywe sumienie? Źle ukształtowane? Chyba najgorsze co może być… i w dodatku ze wszystkiego zdamy sprawę przed Bogiem. Światło, które w rzeczywistości jest ciemnością, jest MEGA ciemnością! Taka ciemność nie pozwala na poznanie Boga, czyni to wręcz niemożliwym. A wiesz co jest w tym wszystkim najtrudniejsze? Taka ciemność może w rzeczywistości wydawać się światłem. To jest to, o czym mówi dzisiaj Jezus. Dlatego jesteś posłany, aby głosić prawdę. Jak zachowujesz się w stosunku do kogoś kto nie kryje się przed tobą z grzechem. Mówi, że mu to pasuje, a nawet nazywa dobrem. Głosisz wtedy niewygodną dla niego prawdę o grzechu, czy raczej milczysz? Nie da się w sposób lajtowy mówić o rzeczywistości grzechu. Zło jest z złem i kropka. Czy w związku z tym, że mówisz, nie poniesiesz konsekwencji? Poniesiesz. Od jakiegoś czasu przestałam być zapraszana na imprezy piątkowe, ponieważ nie kryjąc swojego zdania wypowiedziałam się na ten temat. Czy w związku z mówieniem prawdy przestaniesz być lubiany? Pewnie tak. Pan Jezus powiedział, że świat cię nawet za to znienawidzi i będziesz prześladowany, a niektórzy nawet poniosą męczeńską śmierć. Przykładem jest Jan Chrzciciel, który Herodowi powiedział wprost, że żyje w cudzołóstwie i musiał za to stracić życie.


Nie lękaj mówić się prawdy! Jezus nie pozostawia cię w tym mówieniu samotnym. Nie bój się, że wyjdzie za ostro! Grzech jest paskudną rzeczywistością, którą trzeba bezlitośnie obnażać! Nie po to, aby komuś dokopać, ale po to właśnie, by kogoś uratować, wyrwać ze stanu piekła. Jak ktoś ma poznać, że podąża drogą nie taką jak trzeba, jeżeli ty, świadomy jego kroczenia złą drogą, nie powiesz mu tego? Będziesz winien jego ciemności. Czy będzie mu przyjemnie, jeżeli zwrócisz mu uwagę? Oczywiście, że nie. Nawet będzie bolało. Droga nawrócenia boli. Porzucenie zła kosztuje. Pomyślisz - jak będę mówić za ostro to istnieje taka możliwość, że odwróci się całkiem od Kościoła, a w konsekwencji od Boga. W imię miłości, nie sprawię mu bólu. Właśnie dlatego, że go kochasz, powinieneś mu powiedzieć, że żyje w ciemności. I to dopiero wtedy będzie prawdziwa miłość bliźniego.


Zdrowy czy chory? Światłość czy ciemność? Wybór jak zwykle należy do nas.


Agnieszka Frydrych



Rozważanie w oparciu o tekst: (Mt 6,19-23)


Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!