39.jpg

niedziela, 24 sierpnia

Kościół, którego "bramy piekielne nie przemogą".


Kościół się opluwa. Lży. Wylewa najgorsze pomyje. Oskarża. O Kościele mówi się nieprawdę. Na kapłanów - in persona Christi - można rzucić podejrzenie, pomówić, ośmieszyć, skłamać, postawić w najgorszym świetle, osądzić. I robi się to dzisiaj. Profesjonalnie. Media aż huczą od kłamstwa na temat Kościoła i jego świętych szafarzy.


A Chrystus dzisiaj spokojnie mówi: "Zbuduję Kościół mój na Skale, a bramy piekielne go nie przemogą" Mt 16,18b.


Kościół zatem nie jest słabą instytucją. W skład Kościoła nie wchodzą tylko i wyłącznie hierarchowie, księża, czy siostry zakonne. Kościół jest żywy. Kościół jest prawdziwy. Kościół jest zbudowany na Skale! A Skałą jest sam Jezus! Więc nie ma się co trwożyć. Nie ma się co lękać. Choćby Zły uderzał nieustannie w Kościół ze wszystkimi zastępami zła... nic nie zrobi! Może stwarzać tylko pozory zwycięstwa, ale NIGDY Kościoła nie zwycięży! Oznajmiło to nam dziś Żywe Słowo - Jezus.


Kościół zrodził się z boku Chrystusa. I choć składa się z grzeszników - sam jest święty. Odkupiony najdroższą Krwią Boga! Obmyty. Uświęcony. Wieczny. Niezwyciężony.


Modlisz się za Kościół - swoją świętą Matkę, Oblubienicę Chrystusa? Uwielbiasz Boga we wszystkich darach, charyzmatach, które złożył w Kościele? Dziękujesz Mu za sakramenty? W ogóle czy jesteś wdzięczny?


Skałą jest Jezus. Chociaż dzisiaj wyraźnie wskazuje na Piotra: "Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój" Mt, 16,18


"Fajna" Opoka. Piotr -zdrajca. Ten, który w rozmowie z kobietą trzęsie portkami i mówi: "Nie znam Go" por. J 18,25-27. Słaby, pyszny, egoista. A jednak - wybrany. Bo "moc w słabości się doskonali" 2 Kor 12,9. Jezus mówi mu: "Paś baranki moje" J 21,15. "Tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie". Mt 16, 19. Piotr zdrajca... Zobacz co może uczynić Pan z człowiekiem...


Jeżeli kiedykolwiek przyjdzie mi do głowy oceniać Piotra... również Piotra naszych czasów, również jego następców - kapłanów... to pamiętam: nie jestem lepsza od Piotra. Jestem zdrajcą Jezusa. Każdego dnia i na każdym kroku. Niestety. Zdradzam Go wiele razy dziennie, w różnych momentach i na różne sposoby.


Ucieszysz się: ja to jestem spoko. Chodzę codziennie na Mszę Świętą, modlę się, poszczę, komuś pomogę. Zdecydowanie mam pierwszeństwo w drodze do nieba przed lumpkami stojącymi z piwem pod sklepem nieopodal. Czyżby? Siostra pycha ma się w takim razie dobrze.


I dlatego potrzebna była zdrada Piotra. Żeby nie myślał, że wygrał konkurs i jest tym pierwszym - godnym i bez skazy. Wiedział, że jest ostatnim. Bo wiedział, że zdradził Jezusa.


Nie martw się upadkami. Nie załamuj się słabościami. Łaska Boża lubi pracować właśnie na takim terenie. Niech rozraduje się twoje strapione zdradami serce. Jezus kocha cię bez warunków. Umarł za ciebie, gdy byłeś grzesznikiem (por. Rz 5, 5-11). Nie musisz zasługiwać na Jego łaskę. On zasłużył za ciebie. Odkupił cię, wykupił Swoją drogocenną Krwią. Dlatego "bramy piekielne cię nie przemogą". I wcale nie chodzi o to, abyś wrzucił teraz sobie na luz i stwierdził: "Nie muszę nic robić. Bóg i tak będzie mnie kochał". Zgadza się. Bóg nie przestanie cię kochać. Tylko, że "bramy piekielne" będą miały szeroki dostęp do ciebie. I to już nie będzie fajne.


Kim jest dla ciebie Jezus? Spróbuj najpierw zrobić mamy wywiad w swoim środowisku. Ośmielisz się w ogóle zadać komukolwiek to pytanie? A skro tak, jakie mógłbyś otrzymać odpowiedzi? Ciekawe co współcześni sądzą dzisiaj o Jezusie? Wiadomo, Żydzi: "Jan Chrzciciel, Eliasz, Jeremiasz, jeden z proroków..." A co współcześni na to? Spróbuj się dowiedzieć. Nie pytaj przypadkowo spotkanej osoby. Spytaj swojego współmałżonka, dziecko, swoich rodziców, kogoś ze wspólnoty, szefa w pracy :-) ...


A ty za kogo uważasz Jezusa?


.....

Agnieszka Frydrych.



Rozważanie w oparciu o tekst: (Mt 16,13-20)


Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.