4.jpg czwartek, 23 stycznia

Bogu zaufam, nie będę się lękał. Ps (56)


Z tym zaufaniem to taka lipa trochę jest. No bo jak zaufać komuś, kogo nie znam... Ano właśnie... Nie ufasz Bogu, bo nie znasz Go (?) Powiesz: zaraz! Przecież ufam! No to pięknie. A jak przyjdzie cierpienie? Stracisz pracę, żona, czy mąż odejdzie... zdradzi, zrani... szef w pracy da porządnie w kość - mobbing na całego... to jak wtedy z tym zaufaniem jest? Zdarza się wtedy, że wygrażasz Bogu, a nawet twierdzisz, że Go nie ma!(?)


Więc jak to z tym zaufaniem jest?


W pewnym małżeństwie mąż zrobił podział obowiązków. Stwierdził, że żonie powierzy bardzo drobne sprawy: ona zadecyduje, gdzie będą mieszkać, na co wydawać pieniądze, ona też przejmie wszelką odpowiedzialność za wychowanie dzieci. Natomiast on zajmie się bardzo ważnymi sprawami: konfliktem palestyńsko-izraelskim, zrobi porządek w rządzie Tuska, wymierzy sprawiedliwość wszystkim, którzy siadają za kierownicę po alkoholu.


No cóż... są sprawy WAŻNE i mniej ważne. Są sprawy na które MAMY WPŁYW i takie, na które nie mamy żadnego.

A jeżeli nie mamy żadnego wpływu tzn., że NIC nie jesteśmy w stanie poradzić w danej kwestii, nawet jeżeli staniemy na głowie. Dopiero wtedy może się okazać, czy ufamy Bogu, czy też nie.

Ufasz Bogu na tyle, że powierzasz Mu WSZYSTKIE swoje sprawy? Te, na które masz wpływ, ale i te, gdzie po ludzku - tylko "usiąść i płakać"? Po co rozpaczać i tracić życie? Można przecież zaufać Bogu! Bez granic, bez żadnych pytań, bez własnych pomysłów.


Czy myślisz, że Bogu jesteś obojętny? On zapisał twoje życie tułacze i przechowuje wszystkie twoje łzy w swojej sakwie, wszystkie są spisane w Jego księdze! Odstąpią wszyscy twoi wrogowie, w dniu, w którym wezwiesz imienia Pana! Por. Ps (56,9-10)

Więc w Bogu złóż całą swoją nadzieję, nie lękaj się! Cóż może uczynić ci człowiek? Por. (Ps 56,12)


Bóg zna każde twoje westchnięcie, mrugnięcie powieką, drgnienie serca. Bóg zna ciebie tak jak nikt inny. Bóg zna ciebie bardziej niż ty sam siebie. Nie jest Mu obojętna ŻADNA twoja sprawa! Żadne wydarzenie z twojego życia nie jest dla niego błahe. WSZYSTKO co dotyczy ciebie jest dla Niego najważniejsze! Każda twoja łza jest schowana w Jego dłoniach, przechowuje wszystkie twoje łzy w kryształowym pojemniczku, nigdy nie pozwolił, by upadła na ziemię. ZAWSZE podtrzymuje cię, gdy skłaniasz się do upadku. Posyła swojego anioła, który strzeże cię na każdym kroku, pilnuje twoich dróg. Tyle cudów dzieje się na twoich oczach! Dostrzegasz je? Bóg to robi specjalnie i wyłącznie tylko dla ciebie - jakbyś był jedyny na tym świecie. Jak zakochana kobieta wodzi oczami za swym ukochanym, tak On za tobą - w każdej sekundzie twojego życia. Nie ma chwili, żeby cię opuścił. Sam powiedział: "Będę z tobą przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" Mt (28,20)


Więc? Wierzysz Mu i ufasz?


Jak poznasz, że ufasz Bogu? To jest proste: nie będziesz się lękał! Tak jak dziecko ufa swojemu ojcu i skoczy w ciemno, bo wie, że ojciec je złapie, tak ty zaufaj Panu. Powiesz: ufam! Ale mam w sobie lęk. To znaczy, że tak na dobre nie zostawiłeś swoich wszystkich spraw Jemu. To znaczy, że potrzebujesz uzdrowienia ze swoich zranień. To oznacza w końcu, że powinieneś w prawdzie żyć: "Jeżeli trwacie w nauce mojej , jesteście prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli" J (8,31-32).


Zaufaj Bogu, nie będziesz się lękał. Ps (56,5).


Agnieszka Frydrych