44.jpg

niedziela, 05 października

Błogosławieństwo i przekleństwo


Bóg niewyobrażalnie troszczy się o każde swoje dziecko. Każdego z nas nazywa swoją "winnicą". Jego troska, która wypływa z ogromnej miłości, przewyższa wszystko! Posłuchaj Przyjacielu pieśni o miłości do Jego winnicy... Zasadza cię Pan na żyznym pagórku - jednym słowem daje ci najlepsze warunki do życia, wszystkim obdarza cię Bóg, abyś mógł w Nim żyć. Okopuje i oczyszcza z kamieni - Bóg nieustannie, własnoręcznie przychodzi na pole twojego życia i usuwa z niego to, co ci przeszkadza w drodze do Niego. Zasadza również w tobie szlachetną winorośl - obdarza cię tym wszystkim, czego potrzebujesz, aby być dobry, szlachetny, bez skazy. Buduje wieżę - po to, aby stróżowie mogli strzec owoców, które wydasz, przed złodziejami i dzikimi zwierzętami.


Wznosi też kamienny mur na obrzeżu tarasów winnicy (Iz 5,5). Po to, aby wartościowa gleba nie uległa rozmyciu.Zanim zaczniesz owocować, gospodarz musi się nieźle natrudzić. Czy rozumiesz troskę Boga? Abyś mógł przynosić upragnione owoce potrzebujesz nieustannego błogosławieństwa Boga! Jeżeli uważasz, że sam z siebie wydasz dobre owoce, to niestety tak się nie stanie.


Czytając proroka Izajasza 5-7 ciągle w moich myślach wybrzmiewały słowa z Księgi Powtórzonego Prawa 30, 15-20 "Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im - oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim".


Życie i śmierć, szczęście i nieszczęście, błogosławieństwo i przekleństwo... wybór należy do nas...


To co się stało z winnicą Pana jest straszne! Rozgrabiono ją i stratowano... nie była przycinana i plewiona, tak, iż wzeszły w niej ciernie i osty, zamieniła się w pustynię... Dlaczego? Bo Pan... "rozebrał jej żywopłot", "rozwalił jej ogrodzenie", "zamienił ją w pustynię", "chmurom zakazał spuszczać na nią deszcz" por. Iz 5,5-6


Rozumiem te słowa jako brak błogosławieństwa... Dlaczego? Ponieważ winnica mimo ogromnego trudu i starania gospodarza nie wydała dobrych owoców. Zamiast "słodkich winogron cierpkie dała jagody". Iz 5,4.Brak błogosławieństwa... przerażająca rzeczywistość! Skoro Pan przestaje błogosławić (nie dlatego, że nie chce, ale dlatego, że taki jest nasz wybór) w to miejsce NATYCHMIAST wskakuje zły duch, który przynosi przekleństwo! On tylko na to czeka. Czyha u bram winnicy jak dzikie zwierzę i czeka, aby wejść. I wchodzi! Rozgrabia cię wtedy i czyni z twojego życia pustynię!


Myślisz, że to Pan Bóg jest winien tego stanu? NIE! Pan się o ciebie troszczy! Trudzi się, nieustannie wysyła do ciebie aniołów, aby cię strzegli. Ale jeżeli ty mimo wszystko wybierasz życie po swojemu... zamiast życia tak naprawdę śmierć, zamiast szczęścia tak naprawdę nieszczęście, zamiast błogosławieństwa przekleństwo...


Czy tego chcesz? Tylko ty jesteś w stanie odpowiedzieć sobie na to pytanie.


Jeżeli dojdziesz do wniosku, że chcesz wybierać życie, a mimo wszystko wybierasz śmierć... pragniesz szczęścia, a jednak włazi różnymi zakamarkami nieszczęście, prosisz o błogosławieństwo, ale żyjąc w grzechu i wybierając grzech ściągasz na siebie przekleństwo.... To pamiętaj: Jezus oddał życie za swoją winnicę! Mt 21,38-39. Jezus oddał życie za CIEBIE! Grzesząc ściągasz na siebie nieustannie przekleństwo grzechu... straszna rzeczywistość! Jezus, który umarł za każdy twój grzech, wziął na siebie to przekleństwo. "On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą" 2 Kor 5, 21 Jezus biorąc na siebie przekleństwo grzechu - uwalnia ciebie.


Wybór zdaje się być oczywisty... tylko rzeczywistość pokazuje nam co innego. Aby w miejsce błogosławieństwa nie weszło przekleństwo chwyć się mocno krzyża Jezusa Chrystusa! On jest ZWYCIĘZCĄ!


Niech Słowo Boże cię umocni: "O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym - to miejcie na myśli! Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami" (Flp 4,6-9)


Agnieszka Frydrych.


Rozważania w oparciu o tekst: Iz 5, 1-7

Chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy! Przyjaciel mój miał winnicę na żyznym pagórku. Otóż okopał ją i oczyścił z kamieni i zasadził w niej szlachetną winorośl; pośrodku niej zbudował wieżę, także i tłocznię w niej wykuł. I spodziewał się, że wyda winogrona, lecz ona cierpkie wydała jagody. Teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a między winnicą moją. Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej, a nie uczyniłem w niej? Czemu, gdy czekałem, by winogrona wydała, ona cierpkie dała jagody? Więc dobrze! Pokażę wam, co uczynię winnicy mojej: rozbiorę jej żywopłot, by ją rozgrabiono; rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano. Zamienię ją w pustynię, nie będzie przycinana ni plewiona, tak iż wzejdą osty i ciernie. Chmurom zakażę spuszczać na nią deszcz. Otóż winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym. Oczekiwał On tam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi, i prawowierności, a oto krzyk grozy.