50.jpg

niedziela, 14 Grudnia

Gaudete!


Jezus oddał za ciebie życie. Umarł, abyś ty był całkowicie wolny, wyzwolił cię z każdej twojej niedoli i z każdego ucisku. Grzech twój wziął na siebie - ściągnął na siebie przekleństwo twojego grzechu. Każdą ciemność i niepewność, lęk i strach - przeżył za ciebie. Jest w każdej mega trudnej sytuacji, z której nie wiesz jak wyjść. Cierpiącego ciebie - do granic możliwości - utulił już w swoich ramionach. Zabrał ból. Pośpieszył z pomocą, rozradował cię w sobie samym. Przywrócił godność. Zbawił cię.

To już się stało.


Choćbyś Go przeklinał i nie przyjął Jego łaski - On NIGDY nie cofnie swojej Miłości do ciebie.


Dlaczego więc chodzisz jeszcze smutny i narzekasz?

Przestań w końcu zajmować się sobą samym - zajmij się Jezusem i Jego sprawami, a On zajmie się tobą i uleczy twoje dolegliwości. Uzdrowi cię.


Siostra Briege McKenna, miała niezwykłe doświadczenie. Spróbuję ci o nim opowiedzieć. Znalazła się w namiocie, który był bardzo nieuporządkowany - miał dużo dziur i był brudny. W tym namiocie był Jezus, który usiadł z nią na środku i objął jej dłonie. Dopóki wpatrywała się w Niego i trzymała Jego dłonie nic innego nie było w stanie ją interesować. Ale w pewnym momencie zaczęła rozglądać się w około, zobaczyła zniszczony i nieuporządkowany namiot. Zrobiło jej się wstyd. Przestała więc patrzeć na Jezusa, puściła Jego dłonie i zaczęła wspinać się na stołek, aby załatać dziurę w namiocie. Gorączkowo starała się zasłonić wszelkie niedogodności i uprzątnąć bałagan ze względu na Gościa, który ją odwiedził. Jezus podszedł do niej, ściągnął ją ze stołka, posadził z powrotem blisko siebie, wziął jej dłonie w swoje i powiedział: Briege, co ty robisz? Przestań zajmować się sobą. Zajmij się Mną, a Ja zajmę się tobą i twoimi sprawami.


Przestań zajmować się sobą.... Zajmij się Jezusem...


Ogromne wrażenie wywarło na mnie to wydarzenie z życia siostry Briege. Zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak to jest w moim życiu? Czy nie jest przypadkiem tak, że właśnie cały czas zajmuję się sobą, a Jezusem tylko przy okazji??? Cały czas walczę z wiatrakami mojego grzechu, z moimi lękami, słabościami, walczę o moją świętość. Toczę walkę na śmierć i życie - każdego dnia...


A Jezus mówi - po prostu przyjdź do Mnie... bez żadnych twoich zasług. Nie musisz zasługiwać na Moją Miłość. Pokochałem cię, gdy byłaś pogrążona w ciemnościach grzechu. Wykupiłem cię i wyzwoliłem, obmyłem Swoją Przenajświętszą Krwią. Przyjdź. Jesteś Moja. Nikt ani nic nie jest w stanie wyrwać cię z Moich ramion. Bądź tylko Moja. Nie puszczaj nigdy Mojej dłoni i nie oddalaj się od Mojego wzroku. Jestem Radością - tylko tutaj, przy Moim Sercu otrzymasz pełnię radości.


Chciałabym Drogi, abyś mnie dobrze zrozumiał: To nie znaczy, że skoro Jezus wykupił mnie, to teraz mam założyć ręce i palcem nawet nie kiwnę w momencie kiedy brud grzechu sięga mi już do szyi. Mam walczyć ,ale zawsze przede Mną ma iść Jezus, który walczy za mnie. Mam wrażenie, że zwyciężam ja, a przecież zwycięstwo należy do Niego:) Żebyśmy przypadkiem nie podali rękę pysze...


Nie wiem Drogi, czy prześledziłeś już teksty liturgiczne na dziś. Posłuchaj niektórych z nich... "Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; aby obwieszczać rok łaski Pańskiej. Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty" (Iz 61,1-2a.10-11)


Dlatego "Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim". Łk 1,46


Jezus dziś mówi do ciebie: "Odpocznij we Mnie moje dziecko, zapominając o troskach tego świata. Skup się na Mnie - Emmanuelu - i pozwól, aby Moja żywa Obecność otuliła cię Pokojem. Trwaj w świadomości, że we Mnie masz wieczne bezpieczeństwo, gdyż jestem ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki. Współpraca ze Mną jest tym co nadaje twojemu życiu sens. Rozpoczynaj każdy dzień od spotkania ze Mną, abyś mógł doświadczyć Mojej Obecności. Gdy spędzasz ze Mną czas, twoja droga odsłania się kawałek po kawałku. Opuść to ciche schronienie, w którym trwasz w duchowej łączności ze Mną i powoli ruszaj na swą dzienną wędrówkę. Trzymaj Moją dłoń i zdawaj się na Mnie z pełną świadomością, a Ja wyrównam ścieżkę przed Tobą" (Sara Young "Jezus mówi do ciebie" - REWELACJA! Polecam te książkę każdemu).


W 1 Liście do Tesaloniczan (5,16-24) św. Paweł mówi:

"Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła. Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby nienaruszony duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wierny jest Ten, który was wzywa: On też tego dokona".


Nic dodać, nic ująć... tylko trzymać dłoń Jezusa... On poprowadzi cię tam, gdzie być powinieneś i z pewnością przyniesie ci to pełną radość!

Gaudete in Domino semper! Radujecie się zawsze w Panu!


Agnieszka Frydrych.