19 lipiec 2014

Wspólny stół

do pomyślenia

Pewien Jezuita napisał na swoim blogu: "Psy jedzą, aby zaspokoić głód. Często z pyskiem zwróconym do ściany. Nie urządzają wspólnych kolacji i wystawnych uczt. Dla człowieka jedzenie to okazja do spotkania, dar przyjmowany z wdzięcznością i błogosławieństwem, (...). Czy mamy tego świadomość przygotowując posiłek i siadając do obiadu lub kolacji?" [źródło: http://goo.gl/SSm8sS dostęp 18.07.2014]


Pomyślmy jak wyglądają nasze posiłki - śniadania, obiady, kolacje. Czemu one służą? Czy tylko zaspokojeniu głodu? Czy tylko nabraniu sił i energii? Potrzeba czegoś więcej.


To jasne, że życie wymuszać będzie sytuacje, gdzie jeść będziemy w pośpiechu, w biegu, za kierownicą. Nie unikniemy sytuacji, że będziemy musieli jeść sami - to wręcz codzienny problem ludzi samotnych.


Czy jednak potrafimy dobrze wykorzystać okazje, które jednak mamy? Choćby niedzielny obiad? Choćby rodzinne spotkanie?


Wykorzystajmy ten czas i niech nikt i nic nam go nie zakłóca. Wyłączmy telewizor, on naprawdę jest niepotrzebny do obiadu. I ucieszmy się sobą, i prawdziwie spotkajmy się przy posiłku, budujmy prawdziwe więzi.


Ucieszmy się też tym co mamy na talerzu i nie zapomnijmy za to podziękować Bogu. Jeśli wydaje ci się, że to co masz na talerzu zawdzięczasz sobie to się mylisz ? zawdzięczasz to Bogu. Więc pomódl się z rodziną przed posiłkiem.


O modlitwie przed posiłkiem pamiętaj zawsze. Nie wstydź sie znaku krzyża, także przy hot dogu na stacji benzynowej.


ks. Zbigniew Paweł Maciejewski