Winnica, 29 stycznia 2012

Czy tęsknisz za Jego mocą?


IV Niedziela Zwykła, B; Pwt 18,15-20; Ps 95,1-2.6-9; 1 Kor 7,32-35; Mt 4,16; Mk 1,21-28;

Karol Marks miał rację! Oczywiście nie we wszystkim, ale w tym, że dotąd filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat; idzie jednak o to, aby go zmienić, miał rzeczywiście rację.
Co nam przyjdzie z opisu świata, choćby był najbardziej rzetelny, jeśli ten świat będzie podły i zły?
Świat trzeba zmieniać, zaczynając oczywiście od siebie.

Do zmiany potrzeba mocy. Intencja nie wystarczy, dobra wola nie wystarczy, marzenia nie wystarczą, postanowienia nie wystarczą.
Potrzeba siły!

Gdzie jest siła?
W Bogu!
Tej sile dziwili się faryzeusze: "Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę. (...) Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą." (Mk 1,22ab.27bc)

Jezus nie był teoretykiem. Był praktykiem.
Wypędzał demony!
Uzdrawiał chorych!
Wskrzeszał umarłych!
Uciszał burze!

Gdzie jest siła?
W Bogu!
W Bogu jest siła. "Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego."
(Łk 1,37)

Istota tego, co chcę wam dzisiaj pokazać to to, że Bóg nam tę siłę przekazał.

Następne kilkanaście minut mógłbym mówić słowami Biblii pokazując jak liczne są fragmenty o tym świadczące.
Poprzestańmy na dwóch:

"Wtedy [Jezus] zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych." (Łk 9,1-2)

A tym, którzy będę twierdzić, że powyższy fragment odnosić się będzie tylko do jakiegoś wąskiego grona wybranych dedykuję ten fragment: "Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie." (Mk 16,16-18)

Tu nie ma mowy o dwunastu, tu jest mowa o wszystkich, którzy uwierzą.

Mamy moc, tak mówi Biblia.

Gdy jednak popatrzymy po naszych kościołach, po naszych nabożeństwach, po naszych bierzmowaniach, to słusznie możemy pytać, ale gdzie jest ta moc?
Wszystko grzecznie, przewidywalnie i... nudno trochę. Czasem ładnie, podniośle i uroczyście.
Ale gdzie jest moc? Gdzie objawienie chwały Boga? Gdzie takie doświadczenie Boga, gdzie ludzie padają na ziemię, wyznają najbardziej skrywane grzechy, pokutują, nawracają się?
Gdzie jest ta moc? Gdzie ludzie przebaczają sobie urazy i krzywdy? Gdzie te cuda i uzdrowienia? Gdzie ta manifestacja Bożej chwały?

Zanim odpowiemy sobie na to pytanie postawmy sobie najpierw inne. Czy chcemy doświadczyć takiej mocy? Czy jest w nas tęsknota za Bogiem, który wszystko wywraca, który dotyka nas takim ogniem miłości, że aż boli?
Odpowiedzmy sobie szczerze na pytanie, czy wystarczy nam niedzielna Msza Święta i odmówiony, przyznajmy, że czasem z ziewaniem, pacierz?

Mi nie wystarcza.
Mi nie wystarcza, dlatego każdego dnia wołam. Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, TEJ ziemi.
Niech nie będzie w nas zgody na przeciętność, jałowość i bezwolność.

Gdzie jest siła?
W Bogu!
Szukajmy tego Boga. Niech w każdej godzinie naszego życia będzie tęsknota za jego mocą. Amen.


ks. Z. P. Maciejewski