Witaj! Jestem ogromnie ciekaw, jak ci wyszło. Masz za sobą pierwszą próbę modlitwy metodą "lectio divina"?


Może podzielisz się swoimi wrażeniami? Możesz do mnie pisać na adres zpm@natan.pl

Dzisiaj kilka dopowiedzeń, których nie podałem wcześniej, by nie zaciemniać sprawy.
Nie ma żadnych reguł ile czasu ma trwać każdy z punktów metody. Nie ma też reguły ile czasu ma trwać całość. Oznacza to, że po zakończeniu cyklu, jeśli starcza ci czasu, możesz go powtórzyć. Kontynuujesz wtedy czytanie do momentu znalezienia kolejnego wersetu, następuje kolejna medytacja i kolejna modlitwa.

Jeszcze raz powtórzę - długość trwania jednego cyklu jest sprawą bardzo indywidualną. Jeden człowiek może być cholerykiem, inny natomiast flegmatykiem, każdy będzie potrzebować innego czasu - to jasne. W czasie kwadransa można zmieścić zarówno jeden jak i trzy cykle. Ważne tylko, by na każdym etapie podchodzić do sprawy z należytą uwagą i rzetelnością. Myślę, że na to mogę liczyć.

+++++++++++
+ ZADANIE +
+++++++++++
Proponuję ci teraz, byś rozpoczął lekturę Pierwszego Listu Jana. Korzystając oczywiście z poznanej metody. Znajdziesz tę księgę pod koniec Nowego Testamentu. Zacznij czytanie pamiętając o wierności metodzie. Nie chodzi o jak najszybsze przeczytanie tej księgi - przeciwnie - czytaj wolno i "delektuj się" tym słowem. Staraj się być wierny codziennej modlitwie. Za kilka dni się odezwę. Do dzieła.

ks. Zbigniew Paweł Maciejewski
Rekolekcje oparte na 12 krokach Anonimowych Alkoholików